Zwrot w śledztwie po pożarze w Crans-Montanie. Prokuratura zmieniła zdanie
Jacques Moretti, właściciel baru w Crans-Montanie, gdzie w sylwestrową noc pożar pochłonął życie 40 osób, został zatrzymany. Śledczy twierdzą, że mógłby uciec przed wymiarem sprawiedliwości.
Adam Górczewski
2026-01-10, 06:50
Pożar w Crans-Montanie. "Nieustannie myślę o ofiarach"
Francuski właściciel baru w szwajcarskim kurorcie odpowiadał na pytania prokuratury i sądu. Po przesłuchaniu sąd zdecydował o jego zatrzymaniu, przychylając się do opinii prokuratury, która po tygodniu zmieniła wcześniejsze stanowisko, uznając, że istnieje ryzyko ucieczki.
Jego żona i współwłaścicielka baru "Le Constellation" pozostała na wolności. Po przesłuchaniu mogła opuścić budynek sądu w Sionie.
Do obecnych tam dziennikarzy powiedziała: "Chcę przeprosić wszystkich, szczególnie tych, którzy do dziś walczą o zdrowie". - Nieustannie myślę o ofiarach. To jest niewyobrażalna tragedia i doszło do niej w naszym lokalu - powiedziała Jessica Moretti. Francuzce i jej mężowi Jacques'owi prokuratura zarzuca nieumyślne doprowadzenie do pożaru, uszkodzeń ciała i śmierci.
- Tak 19-letnia Polka przeżyła sylwestra w Crans-Montana. Poruszająca relacja matki
- Pożar w Crans-Montana. Enzymy z ananasa pomagają w leczeniu rannych
W całej Szwajcarii zabrzmiały w piątek dzwony. W Martigny, leżącym w tym samym kantonie Valais, co Sion i Crans-Montana odbyła się centralna uroczystość upamiętniająca ofiary pożaru. Obecne były tam rodziny ofiar, przedstawiciele Crans-Montany i innych społeczności dotkniętych tragedią, w tym prezydenci Szwajcarii i Francji. Dwie trzecie ofiar pożaru miały od 14 do 20 lat.
Jak we wtorek informowały władze gminy Crans-Montana, bar w szwajcarskim kurorcie nie był kontrolowany od 6 lat. - W latach 2020-2025 nie przeprowadzono w tym miejscu okresowych kontroli przeciwpożarowych. Głęboko nad tym ubolewamy - oświadczył burmistrz Crans-Montany Nicolas Feraud, który początkowo twierdził, że gmina starannie prowadzi kontrole.
Źródło: Polskie Radio/ms