Alarm w Czarnobylu. Rosjanie niszczą sieć elektrowni jądrowych

Po nocnym ataku Rosji elektrownia atomowa w Czarnobylu straciła zewnętrzne zasilanie. We wtorek po południu ukraińskie ministerstwo energii przekazało, że udało się je przywrócić. Rosjanie zaatakowali także podstacje energetyczne innych elektrowni jądrowych.

2026-01-20, 21:00

Alarm w Czarnobylu. Rosjanie niszczą sieć elektrowni jądrowych
Osłabiona powłoka elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Foto: TETIANA DZHAFAROVA/AFP/East News

Rosja uderza w elektrownie atomowe

W nocy z poniedziałku na wtorek w wyniku rosyjskiego ataku czarnobylska elektrownia straciła zasilanie. Ponadto linie energetyczne do innych elektrowni zostały uszkodzone. Z najnowszego komunikatu ukraińskiego resortu energii wynika, że zasilanie zewnętrzne elektrowni w Czarnobylu zostało przywrócone. 

"Poziom promieniowania nie przewyższa kontrolnych wartości. Elektrownia jest zabezpieczone niezbędnym zapasem paliwa i rezerwowymi źródłami zasilania na wypadek ponownych ataków" - napisano w komunikacie. 

MAEA po rosyjskim ataku 

Dyrektor generalny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Rafael M. Grossi przekazał, że "na terenie Ukrainy doszło do szeroko zakrojonych działań wojennych, podczas których uderzono kilka ukraińskich stacji elektroenergetycznych o kluczowym znaczeniu dla bezpieczeństwa jądrowego (...). Elektrownia jądrowa w Czarnobylu straciła zasilanie poza terenem elektrowni, a linie energetyczne do innych elektrowni również zostały uszkodzone".

"MAEA aktywnie śledzi rozwój sytuacji, aby ocenić jej wpływ na bezpieczeństwo jądrowe" - dodał Grossi.

Oświadczenie dyrekcji elektrowni w Czarnobylu

Dyrekcja elektrowni w Czarnobylu pisze, że działania Rosji są absolutnie niedopuszczalne i rażąco naruszają fundamentalne zasady bezpieczeństwa jądrowego i radiologicznego. - Potencjalne zagrożenie wynikające z takich ataków wykracza poza Ukrainę, obejmując cały kontynent europejski - wskazano.

Celowe ataki. "Wykorzystywanie ryzyka nuklearnego"

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha podkreślił, że wojska rosyjskie systematycznie atakują infrastrukturę energetyczną Ukrainy, stwarzając ryzyko przerw w dostawie prądu w obiektach jądrowych - zarówno w Czarnobylu, jak i innych elektrowniach jądrowych. 

- Chociaż rosyjscy urzędnicy mówią o "znaczeniu" linii energetycznych, ich wojska celowo atakują podstacje, bezpośrednio zagrażając bezpieczeństwu nuklearnemu i ignorując powtarzające się ostrzeżenia Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. To wykorzystywanie ryzyka nuklearnego jako narzędzia przymusu - przekazał Sybiha w poście na platformie Telegram.

Ukraina wzywa Radę Dyrektorów MAEA do zdecydowanej reakcji i pilnego zwołania posiedzenia, aby podjąć decyzję w sprawie obecności Rosji w Radzie Dyrektorów MAEA.

Ataki na Ukrainę

W nocy z poniedziałku na wtorek doszło do kolejnej fali ataków na Ukrainę. Podczas zmasowanego uderzenia wojska rosyjskie użyły pocisku Cyrkon, 18 pocisków balistycznych Iskander-M/S-300, 15 pocisków manewrujących Ch-101 oraz 339 bezzałogowców. Głównym kierunkiem ataku był obwód kijowski.

Pociski Ch-101 wystrzelono z wyrzutni w obwodzie wołogodzkim. 339 bezzałogowymi statkami powietrznymi typu: Szahed, Gerbera, Italmas oraz dronami innych typów atakowano z następujących kierunków: Kursk, Orzeł, Millerowo, Primorsko-Achtarsk, Szatałowo, Briańsk, Gwardyjskie, Czauda, okupowany Krym i okupowany Donieck. Około 250 z tych dronów to Szahedy.

Ponad 5600 budynków mieszkalnych w Kijowie zostało pozbawionych ogrzewania. Rosja atakowała też m.in. w obwodach: odeskim, winnickim, połtawskim, a także miasto Dniepr.

Według wstępnych danych, o godz. 10.00 systemy obrony przeciwlotniczej zestrzeliły lub trafiły 342 cele: 14 pocisków balistycznych Iskander-M/S-300, 13 pocisków manewrujących Ch-101 oraz 315 wrogich dronów typu Szahed, Gerbera i innych typów na północy, południu, wschodzie i w centrum kraju.

Czytaj także:

Źródło: PolskieRadio24.pl/inne/

Polecane

Wróć do strony głównej