Chiny eskalują napięcia z Tajwanem. 15-krotny wzrost aktywności lotniczej
Chiny konsekwentnie testują odporność i cierpliwość Tajwanu. Według dziennika "Taipei Times", aktywność samolotów wojskowych ChRL nad Cieśniną Tajwańską wzrosła 15-krotnie w ciągu ostatnich 5 lat. Działania te wpisują się w szerszą strategię Pekinu, polegającą na redefinicji stref wpływów w regionie Indo-Pacyfiku.
2026-02-02, 08:57
Eskalacja na linii Tajwan-Chiny
Tajwański dziennik "Taipei Times" informuje o znaczącym wzroście liczby wtargnięć samolotów wojskowych ChR w pobliżu Tajwanu. Według raportu przygotowanego przez partię rządzącą na wyspie, w ciągu ostatnich pięciu lat liczba prowokacji wzrosła niemal 15-krotnie. Według autorów to element strategii Pekinu, której celem jest zmiana status quo bez otwartej wojny.
Zmiana statusu quo bez otwartej wojny
"Skala i tempo operacji wyraźnie pokazują, że Cieśnina Tajwańska stała się głównym teatrem chińskich działań w tzw. szarej strefie, wykorzystywanym do testowania środków odstraszania oraz wyczerpywania zasobów obronnych Tajwanu" - oceniono w dokumencie opublikowanym w niedzielę przez Wydział ds. Chińskich rządzącej Demokratycznej Partii Postępowej (DPP).
Według przedstawionych statystyk, liczba chińskich lotów bojowych w rejonie Cieśniny Tajwańskiej ewoluowała z nieregularnych misji w rutynowe operacje.
W 2020 roku odnotowano 380 lotów, podczas gdy w roku 2025 liczba ta sięgnęła 5709. Raport wskazuje, że ChRL systematycznie dąży do zmiany regionalnego status quo, a Tajwan stanowi "krytyczne ogniwo" w szerszej strategii militarnej Pekinu, wykraczającej poza samą wyspę.
Prawie 6 tysięcy lotów nad Cieśniną Tajwańską
Analitycy zwrócili uwagę na intensyfikację dużych manewrów w ubiegłym roku, w tym ćwiczeń "Strait Thunder-2025A" w kwietniu oraz "Justice Mission 2025" w grudniu. Strefy działań wielokrotnie zbliżały się do granicy 12 mil morskich od tajwańskiego wybrzeża, co według DPP stwarza ryzyko przypadkowego konfliktu i stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa w regionie Indo-Pacyfiku. W dokumencie zaznaczono również, że społeczność międzynarodowa, w tym USA i inne kraje G7, jest coraz bardziej zaniepokojona działaniami Pekinu poniżej progu otwartej wojny, które zwiększają ryzyko przypadkowego konfliktu w Indo-Pacyfiku.
Nierozstrzygalny spór. Sąsiedzi nie uznają swojej państwowości
Komunistyczne władze w Pekinie uznają rządzony demokratycznie Tajwan za nieodłączną część swojego terytorium, dążą do "zjednoczenia" i nie wykluczają użycia siły. Tajpej odrzuca roszczenia Pekinu, nazywając je próbą "aneksji" i podkreślając, że tylko mieszkańcy Tajwanu mogą decydować o jego przyszłości.
Czytaj także:
- Keir Starmer jak James Bond. Kulisy wizyty brytyjskiego premiera w Pekinie
- Lotniska znów mierzą temperaturę. WHO: to nie zatrzyma Nipah
- Tajemniczy rejs Seulu. Chcą zdobyć rosyjski klucz do Arktyki
Źródła: Polskie Radio/PAP/JL