Iran szykuje się do wojny. "Zaatakujemy bazy USA w regionie"
Iran przygotowuje się do wojny, czego dowodzi reorganizacja dowództwa Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej i zwiększenie uprawnień Alego Laridżaniego, najważniejszego doradcy ajatollaha Alego Chameneiego - dowiedziała się agencja Reutera z arabskich źródeł dyplomatycznych. Dzieje się to pomimo rozmów z Amerykanami.
2026-02-08, 09:18
Iran szykuje się do wojny
Al Laridżani, który pełni funkcję sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i nadzoruje kontakty dyplomatyczne otrzyma szersze uprawnienia, aby szybko i skutecznie mógł koordynować działania dyplomatyczne z operacjami wojskowymi.
Jeszcze ważniejszym posunięciem jest planowana zmiana na szczycie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, w którym obecnego dowódcę, Mohammada Pakpoura, ma zastąpić osoba z radykalnego skrzydła tej elitarnej jednostki.
- Rozmowy w Abu Zabi. "Wszyscy czekają, co będzie z Iranem"
- Napięcie USA-Iran i skok cen ropy. Czy paliwo w Polsce zdrożeje?
- Potężne wybuchy w Iranie. Władze wyjaśniają przyczynę i zaprzeczają pogłoskom
Iran przeprowadza zmiany, prowadząc jednocześnie rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi i grożąc uderzeniem we wszystkie amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie, jeśli zostanie zaatakowany przez USA.
"Zaatakujemy bazy USA w regionie"
- Atak na terytorium amerykańskie nie będzie możliwy, ale zaatakujemy ich bazy w regionie. Nie będziemy atakować sąsiednich krajów, a tylko rozmieszczone w nich amerykańskie bazy - powiedział w sobotę w rozmowie ze stacją Al Dżazira, minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi. Dodał też, że Teheran chce kontynuować rozmowy z Waszyngtonem, ale chce też uznania swojego prawa do wzbogacania uranu i kontynuowania programu rakietowego, zamknięcie którego naraziłoby go na ataki ze strony Izraela.
Źródło: PAP/hjzrmb