Przełom po 60 latach? Nowe tropy w sprawie Łuny-9
Dwie grupy badaczy mają swoje teorie dotyczące położenia Łuny-9 - sowieckiego statku kosmicznego, który jako pierwszy obiekt skonstruowany przez człowieka, wylądował na Księżycu i nie rozpadł się. Do historycznego zetknięcia robota z powierzchnią Srebrnego Globu doszło na początku 1966 roku, ponad trzy lata przed misją Apollo 11.
2026-02-16, 22:00
Pierwszy taki obiekt w historii. Co się stało z Łuną-9?
Ponad 60 lat temu sowiecki pojazd Łuna-9 wykonał pierwsze w historii ludzkości zdjęcie powierzchni Księżyca. Od tamtej poty brakuje jednak informacji o dokładnym położeniu pierwszego pojazdu księżycowego, który nie roztrzaskał się przy lądowaniu. Fakt, że nie wiadomo, gdzie jest urządzenie przecierające ścieżki w kosmicznych podróżach ludzi, popycha badaczy do podejmowania kolejnych prób znalezienia miejsca lądowania sowieckiej sondy.
Pierwsze w historii ludzkości zdjęcie powierzchni Księżyca (fot.: National Space Science Data Center" (NASA, USA); original image from Luna 9 (USSR))
Przez 60 lat miejsce lądowania było owiane tajemnicą. Nie dlatego, że Sowieci coś ukrywali, tylko po prostu nie było do końca pewne, gdzie na Księżycu znajduje się mała kula o średnicy niewiele ponad pół metra, ani jak potoczyła się po odpaleniu silników manewrowych. Teraz jednak może to się zmienić - dwie niezależne grupy badaczy twierdzą, że znają dokładne koordynaty Łuny-9. Tyle tylko, że te współrzędne wskazują na zupełnie różne miejsca.
Gdzie jest Łuna-9? Bloger twierdzi, że ma pomysł
Swój pomysł na znalezienie Łuny-9 ma rosyjski bloger i badacz kosmosu Witalij Egorow. Wykorzystując zdjęcia z kamery NASA, z pomocą swoich czytelników, przeanalizował wskazany oficjalnie obszar o długości mniej więcej 100 km tak, by znaleźć choćby piksel, który odróżniałby się od reszty księżycowych zdjęć. Ujęcie jednego z takich znalezisk, wzbogacone o wizualizację komputerową, przedstawił na swoim blogu.
(fot. NASA/GSFC/Arizona State University/АН СССР/Andrey Larin /Vitaly Egorov)
Bloger twierdzi też, że widok ze wskazanego miejsca zgadza się z krajobrazem widocznym na pierwszym w historii zdjęciu powierzchni Księżyca. Sprawdził to przy pomocy strony pozwalającej zwiedzać Srebrny Glob w sposób podobny do Google Maps. Jak twierdzi, jest całkiem przekonany, że ma rację. Obalić lub potwierdzić jego teorię pomoże indyjska misja kosmiczna Chandrayaan-2. Orbitujący wokół ziemskiego satelity pojazd ma na pokładzie znacznie precyzyjną kamerą, w Hindusi obiecali zbadać wskazane przez Rosjanina miejsce.
Sztuczna Inteligencja namierzyła Łunę-9? "Nieznane artefakty"
Zupełnie inną metodę poszukiwania miejsca lądowania Łuny-9 przyjęli naukowcy z University College London. Napisali oni algorytm sztucznej inteligencji, który wytrenowali na danych NASA, m.in. dotyczących lokalizacji miejsc lądowań misji Apollo. Algorytm wytypował kilka potencjalnych miejsc lądowania Łuny-9 w promieniu kilku kilometrów od oficjalnie wskazanego.
Jedno z nich wydało się szczególnie interesującym - zawierało jasne piksele, które mogły być częściami lądownika, otoczone ciemniejszymi polami - to z kolei może być osłona przeciwwstrząsowa pojazdu. - Przynajmniej znaleźliśmy nieznane artefakty - powiedział szef brytyjskiego zespołu badawczego dr Lewis Pinault said. - Jestem wielkim optymistą, że to może być Łuna-9 - dodaje naukowiec.
Czytaj także:
- Elon Musk chce zasiedlić Księżyc. "Samowystarczalne miasto w mniej niż 10 lat"
- Księżyc od miliardów lat "zjada" Ziemię. Naukowcy potwierdzają
Kto ma rację? Na razie badacze czekają na wyniki indyjskiej misji kosmicznej. Jeśli to nie pomoże - cała nadzieja w innych, także prywatnych lotach kosmicznych, które zdołają sfotografować powierzchnię Księżyca z odpowiednią dokładnością.
(PAP) Źródła: Polskie Radio/NYT/NASA/