Ambitne plany Rady Pokoju. Trump ujawnił pierwsze decyzje
Już w czwartek (19 lutego) odbędzie się pierwsze posiedzenie Rady Pokoju, powołanej przez Donalda Trumpa. Prezydent USA ogłosił, że jej członkowie zobowiązali się przekazać ponad 5 miliardów dolarów na odbudowę Strefy Gazy. Państwa członkowskie mają także wysłać tysiące żołnierzy na rzecz sił stabilizacyjnych.
2026-02-17, 09:25
5 miliardów dolarów na odbudowę Strefy Gazy od Rady Pokoju
"19 lutego 2026 roku ponownie spotkam się z Członkami Rady Pokoju w Instytucie Pokoju Donalda J. Trumpa w Waszyngtonie, gdzie ogłosimy, że państwa członkowskie zobowiązały się przekazać ponad 5 miliardów dolarów na pomoc humanitarną i odbudowę Strefy Gazy oraz zaangażowały tysiące osób do Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych i Lokalnej Policji w celu utrzymania bezpieczeństwa i pokoju dla mieszkańców Strefy Gazy" - napisał Trump. Zaznaczył jednocześnie, że palestyński Hamas musi dopełnić swoich zobowiązań i się rozbroić.
Ponadto prezydent USA oznajmił, że potencjał powołanej w styczniu nowej organizacji jest "nieograniczony" i że stanie się ona "najbardziej znaczącą instytucją międzynarodową w historii".
Czym jest Rada Pokoju?
Rada Pokoju jest organizacją międzynarodową, której celem jest "promowanie stabilności, przywracanie niezawodnych i legalnych rządów oraz zapewnienie trwałego pokoju na obszarach dotkniętych konfliktem lub zagrożonych nim".
Powstanie Rady zainicjował Donald Trump. Mogą do niej przystąpić tylko państwa zaproszone przez Stany Zjednoczone. Standardowa kadencja trwa trzy lata, ale kraje, które w pierwszym roku wpłacą miliard dolarów (w przypadku mniejszych państw jest to około 200 milionów), uzyskują status członka stałego.
Zaproszenie przyjęły m.in. Egipt, Arabia Saudyjska, Białoruś, Bułgaria, Węgry lub Zjednoczone Emiraty Arabskie. Zaproszenie odrzuciła z kolei m.in. Francja i Polska. Karol Nawrocki tłumaczył, że jego decyzja wynikała z obowiązującego w Polsce prawa i potrzebnej zgody rządu. Inicjatywa budzi jednak obawy, m.in. wśród polityków z Unii Europejskiej.
- Chodzi o zakres Rady, sposób zarządzania i zgodność z Kartą Narodów Zjednoczonych. Jesteśmy gotowi współpracować ze Stanami Zjednoczonymi we wdrażaniu kompleksowego planu pokojowego dla Strefy Gazy, w ramach którego Rada Pokoju będzie pełnić funkcję administracji przejściowej, zgodnie z rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2803 - tłumaczył szef Rady Europejskiej Antonio Costa.
Niektórzy obawiają się, że Rada Pokoju będzie konkurencją dla ONZ.
We wspomnianej rezolucji z listopada ubiegłego roku Rada Bezpieczeństwa ONZ poparła jednak plan pokojowy dla Strefy Gazy, z zadowoleniem przyjęła utworzenie Rady Pokoju w celu wsparcia jej odbudowy, a także upoważniła do rozmieszczenia Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych i zezwoliła na utworzenie Komitetu Palestyńskiego jako rządu tymczasowego dla Gazy.
Pierwsze posiedzenie Rady Pokoju
Na razie nie wiadomo, kto będzie uczestniczył w pierwszym posiedzeniu Rady. Choć większość państw europejskich nie przystąpiła dotąd do organizacji, w ostatnich dniach swój udział w charakterze obserwatora zapowiedzieli przywódcy Rumunii, Włoch i Cypru.
Reuters poinformował, że Donald Trump podczas pierwszego szczytu Rady Pokoju zamierza ogłosić wielomiliardowy plan odbudowy Strefy Gazy. Prezydent ma także przedstawić szczegółowe plany dotyczące sił stabilizacyjnych ONZ dla palestyńskiej enklawy.
Trump nie zdradził zbyt wiele szczegółów dotyczących pierwszego spotkania Rady Pokoju. Wiadomo, że szczyt skupi się wyłącznie na Strefie Gazy, a najważniejszą częścią spotkania ma być ogłoszenie przez prezydenta USA wspomnianego wielomiliardowego funduszu dla Gazy, na który składać się mają składki pieniężne od uczestniczących w spotkaniu członków zarządu.
Czytaj także:
- Rada Pokoju. Sekielski: Nawrocki powinien przybić piątkę z Trumpem
- Rada Pokoju bez Polski. Tusk stawia sprawę jasno
- Rada Pokoju Trumpa. Ujawniono pełną listę członków
Źródło: Polskie Radio/Marek Wałkuski/wiadomosci.onet.pl/rp.pl/wydarzenia.interia.pl