Wiadomo, co testowały drony Rosji nad Polską. Hakerzy ujawnili zagrożenie z Białorusi

Ukraińscy cyberśledczy ujawnili, że Białoruś co najmniej od pół roku wspiera szturmy rosyjskich dronów swoją siecią cywilnych masztów komórkowych i retranslatorów. Bez tego niektóre ataki nie byłyby możliwe. Po drugie wyjawiono ważne dla Polaków informacje: wtargnięcie dronów nad Polskę z 9 na 10 września było celowe. Testowało białoruskie i rosyjskie możliwości, z myślą o ataku na szlaki dostaw uzbrojenia. Inne przypadki wlotów dronów w przestrzeń powietrzną państw NATO także były zamierzone.

2026-02-23, 08:17

Wiadomo, co testowały drony Rosji nad Polską. Hakerzy ujawnili zagrożenie z Białorusi
Rosyjski dron. Foto: Reporter Poland/Reuters/IMAGO/Maksim Blinov/Imago Stock and People/East News
Czytaj także:

Sieć retranslatorów na Białorusi. To musiało dotyczyć Polski

Wielomiesięczna cyberoperacja ukraińskich hakerów, prowadzona ponad pół roku przez siły zbrojne Ukrainy, portal InformNapalm i ośrodek Fenix, przyniosła bardzo ważne ustalenia. Część z nich to nowe istotne informacje dotyczące Polski.

Ukraińskie cyberśledztwo dotyczyło przede wszystkim pomocy, jakiej Białoruś udziela Rosji w związku z atakami dronów na Ukrainę. Ustaliło jednak także, że przelot kilkudziesięciu rosyjskich dronów nad Polską w nocy z 9 na 10 września był częścią testu nowej taktyki i możliwości białoruskiej cywilnej infrastruktury telekomunikacyjnej. – Ostatecznym celem tych operacji jest zaplanowanie uderzeń na szlaki logistyczne na Ukrainie i w Polsce, w celu zakłócenia dostaw zachodniego uzbrojenia na Ukrainę – czytamy w opisie śledztwa na stronie portalu Inform Napalm. We wrześniu 2025 roku Kijów przekazał partnerom NATO informacje operacyjne na ten temat. 

Rosja wykorzystywała infrastrukturę cywilną Białorusi

W ramach cyberoperacji hakerzy włamali się na konta kilkudziesięciu rosyjskich żołnierzy i uzyskali dostęp do systemów monitoringu używanych przez operatorów dronów szturmowych. Prowadzono tajny całodobowy nadzór nad ich działalnością. Czytano ich czaty. Pozyskano informacje o trasach i misjach dronów. Operację prowadzono co najmniej od połowy 2025 roku do lutego 2026 roku.

Z rozmów operatorów dronów wynikało, że ​​Rosja wykorzystywała białoruską infrastrukturę cywilną, w tym maszty telefonii komórkowej. To dawało Rosji stabilne kanały komunikacji i umożliwiało dotarcie do celów na północnej i zachodniej granicy Ukrainy. 

Przeprowadzano celowe wtargnięcia bezzałogowych statków powietrznych na terytorium państw NATO, nie tylko Polski, ale też np. Łotwy. Jak zauważa EuroMaidanPress, są dowody rzeczowe. Numery dronów były przechwycone na czatach operatorów Rosji i w programach, którymi się posługiwali. "Oprogramowanie i czaty rosyjskich operatorów zawierały dane dotyczące dronów serii YY. Wabiki typu Gerbera o numerach seryjnych YY32384 i YY31402 zostały później znalezione w Polsce. Fragment ogona YY31704 został wyrzucony na brzeg na Łotwie" – informuje portal.

Drony YY32384 i YY31402 znalezione w Polsce

Fot. InformNapalm
Fot. InformNapalm

To jak nowy etap wojny. Zełenski wprowadził sankcje

18 lutego prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał dekret wprowadzający w życie decyzję Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony o nałożeniu sankcji na "samozwańczego prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenkę".

Jak podkreślono na stronie internetowej biura prezydenta Zełenskiego, Ukraina nałożyła sankcje szczególnie za "rozmieszczenie w drugiej połowie 2025 roku systemu repetytorów (retlanslatorów, red.) do sterowania dronami uderzeniowymi"  bo zwiększyło to możliwości rosyjskiej armii w zakresie ataków na północne regiony Ukrainy. Dodano, że ponad 3 tysiące białoruskich przedsiębiorstw dostarcza Rosji maszyny, urządzenia i podzespoły sklasyfikowane jako krytycznie ważne dla działań wojennych. Są to także podzespoły do ​​produkcji pocisków rakietowych, które Rosja wykorzystuje podczas ataków na Ukrainę.

Zełenski zaznaczył wówczas, że trwa również rozwój infrastruktury do rozmieszczania rakiet średniego zasięgu Oriesznik, co stanowi zagrożenie nie tylko dla Ukraińców, ale i dla wszystkich Europejczyków. Wskazano, że Mińsk dostarczył i dostarcza Rosji kluczowe komponenty, podzespoły i bazę mechaniczną dla tej broni.

Do tego Białoruś bierze udział w deportacji ukraińskich dzieci do Rosji. Pomaga też Rosji omijać sankcje Zachodu. Państwa demokratyczne już wcześniej nałożyły sankcje na Mińsk za łamanie praw człowieka, represje, udział w wojnie Rosji przeciwko Ukrainie.

Czytaj także:

Źródło: InformNapalm/EuroMaidanPress

Polecane

Wróć do strony głównej