Grypa groźniejsza niż się wydaje. Zaskakujące wyniki badań

Choroby układu oddechowego mogą być znacznie groźniejsze niż się przypuszcza - przekonują hiszpańscy naukowcy. Badacze odkryli wirusa grypy u 11 proc. osób zmarłych w sezonie zimowym, przy czym niespełna co piątego chorego udało się zdiagnozować za życia - wynika z badań opublikowanych na Clinical Microbiology and Infection. 

2026-04-10, 07:45

Grypa groźniejsza niż się wydaje. Zaskakujące wyniki badań
Grypa może być groźniejsza, niż się wydaje - przekonują hiszpańscy badacze. Foto: Mateusz Kotowicz/REPORTER

Wirus grypy potwierdzony u zmarłych Hiszpanów. "Wyniki były zaskakujące"

W ramach badania populacyjnego naukowcy z Instituto de Salud Pública de Navarra (Hiszpania) przebadali 857 zmarłych w ciągu czterech sezonów grypowych w Hiszpanii, niezależnie od zgłoszonej przyczyny zgonu. W 11 proc. przypadków zgonów wykryto grypę, jednak tylko 17 proc. tych zakażeń udało się zdiagnozować przed zgonem. Badania przeprowadzono w okresach, w których liczba zgonów była o około 12 proc. wyższa niż oczekiwano, co wydaje się mieć związek z sezonowymi wirusami układu oddechowego. Wymazy pośmiertne pobrano w ciągu 24 godzin od zgonu i przebadano metodą PCR na obecność wielu wirusów układu oddechowego.

Dowiedz się więcej:

Spośród 94 proc. osób, u których w badaniu pośmiertnym uzyskano pozytywny wynik testu na grypę, tylko 41,5 proc. było hospitalizowanych, a zaledwie w przypadku 17 proc. potwierdzono diagnozę grypy w ciągu 30 dni przed zgonem. Dodatkowo tylko 1,4 proc. zgonów w badanej populacji zostało w aktach zgonu odnotowanych jako grypa, co wskazuje na znaczną lukę między wykryciem a oficjalnymi rejestrami zgonów. Wyniki te sugerują, że grypa może odgrywać większą rolę w śmiertelności zimowej niż się przyjmuje.

- Wyniki były zaskakujące -powiedziała Lucía Argente-Colás, główna autorka badania. - Wysoki odsetek zakażeń niewykrytych przed śmiercią lub niezarejestrowanych w aktach zgonu zwraca uwagę na to, jak wiele tracimy. Wiele osób umiera z powodu chorób zakaźnych w domu, gdzie testy są mniej prawdopodobne. Wirusowe infekcje dróg oddechowych mogą również rozwinąć się nagle, a w niektórych przypadkach śmierć może nastąpić we wczesnym stadium choroby, zanim pacjent zgłosi się po pomoc medyczną - dodała.

Niezdiagnozowane choroby współistniejące

Wirusowe infekcje dróg oddechowych często pozostają nierozpoznane w chwili zgonu. U osób starszych i osób z chorobami współistniejącymi objawy mogą być mniej nasilone lub maskowane przez wcześniejszą chorobę. W przypadku, gdy infekcja dróg oddechowych przyczynia się do zgonu, istniejąca wcześniej choroba przewlekła zazwyczaj ma pierwszeństwo jako zarejestrowana przyczyna.

- Klinicyści leczący pacjentów z chorobami przewlekłymi zazwyczaj koncentrują się na chorobie podstawowej, a czynnik wirusowy może pozostać niezauważony i niezdiagnozowany - wskazała Argente-Colás. - Wirusowe infekcje dróg oddechowych rzadko powodują zgony u zdrowych osób, ale mogą powodować zgony u osób z ciężkimi chorobami przewlekłymi i w podeszłym wieku. To właśnie te schorzenia są zazwyczaj rejestrowane jako przyczyna zgonu - dodała.

Nie tylko grypa. Choroby układu oddechowego cały czas groźne

Grypa nie była jedynym wirusem, którego obecność w rejestrach zgonów była niedoszacowana. Co najmniej jeden wirus układu oddechowego wykryto u ponad jednej trzeciej (36,4 proc.) wszystkich uczestników, przy czym powszechnie identyfikowano również rinowirusy (11,4 proc.), koronawirusy (7,1 proc.) i wirusa RS (6,9 proc.). Częstość występowania jakiegokolwiek wirusa układu oddechowego utrzymywała się na stałym, wysokim poziomie we wszystkich czterech badanych sezonach, a szczególnie wysoka była wśród pensjonariuszy placówek opieki długoterminowej, co podkreśla podatność tej populacji, nawet w placówkach o wysokim poziomie wyszczepialności.

- Chociaż wykrycie wirusa pośmiertnie nie oznacza automatycznie związku przyczynowego - uważa się, że wirusowe infekcje układu oddechowego powodują pogorszenie stanu zdrowia i śmierć u osób starszych z przewlekłymi chorobami współistniejącymi - dodała Argente-Colás. - W tym badaniu osoby starsze z chorobami współistniejącymi stanowiły znaczną większość badanej populacji. U tych pacjentów infekcja wirusowa mogła odegrać rolę w zgonie, nawet jeśli na akcie zgonu widnieje przewlekła choroba podstawowa - oceniła.

Czytaj także: 

Autorzy podkreślają potrzebę ponownego przemyślenia strategii nadzoru, szczególnie w przypadku grup wysokiego ryzyka, takich jak osoby starsze. - Systemy opieki zdrowotnej pomijają znaczną część zgonów związanych z wirusami układu oddechowego - podsumowała Argente-Colás. - Aby lepiej zrozumieć te infekcje i reagować na nie, musimy uzupełnić istniejący nadzór o nowe podejścia, uwzględniające zgony występujące poza systemem opieki zdrowotnej - zaznaczyła.

Źródło: Polskie Radio/PAP/mbl

Polecane

Wróć do strony głównej