Strach przed atakiem podczas Dnia Zwycięstwa. Putin ściąga posiłki
W związku z obchodami Dnia Zwycięstwa, Kijów i Moskwa zgodziły się na trzydniowy rozejm. Władimir Putin odprawi dziś na Placu Czerwonym uroczystą paradę wojskową. Z obawy o możliwe zakłócenia ze strony ukraińskiej, czas przemarszu i ilość prezentowanego sprzętu zostaną znacząco zmniejszone.
2026-05-09, 06:54
Strach przed atakiem. Moskwa boi się ukraińskich dronów
Rosja obchodzi dziś 81. rocznicę zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami. W związku z paradą wojskową organizowaną na Placu Czerwonym Władimir Putin już 8 maja ogłosił jednostronny rozejm. Niedługo później Wołodymyr Zełenski poinformował, że Ukraina zgadza się na przeprowadzenie uroczystości w Moskwie i czasowo wyłącza Plac Czerwony ze strefy działań ukraińskich dronów.
Szybsze zawieszenie broni nie wchodziło w grę
Kijów od początku proponował zawieszenie broni już od 6 maja, jednak Rosja nadal wysyłała bezzałogowce nad Ukrainę. W odpowiedzi Ukraińcy przeprowadzili serię ataków na cele znajdujące się w Rosji. Uderzenia miały sparaliżować ruch lotniczy oraz uszkodzić część infrastruktury energetycznej. Moskwa ostrzegła, że odpowie zdecydowanie, jeśli ukraińskie drony zakłócą obchody Dnia Zwycięstwa. Jednocześnie Kreml ogłosił rozejm obowiązujący od 8 do 10 maja.
Putin odciął obywateli od internetu i skrócił paradę
W sprawę później zaangażowali się również Amerykanie. Donald Trump przekazał, że Kijów i Moskwa mają powstrzymać się od wzajemnych ataków do 11 maja. Mimo oficjalnych deklaracji o zawieszeniu broni Rosjanie mieli obawiać się możliwego ataku podczas moskiewskich uroczystości.
Według doniesień parada na Placu Czerwonym została skrócona do około 20 minut, ograniczono także liczbę żołnierzy i prezentowanego sprzętu wojskowego. Do stolicy ściągnięto dodatkowe systemy obrony powietrznej, a mieszkańcom zapowiedziano możliwe ograniczenia w działaniu internetu.
- Putin zastawia pułapkę na Zełenskiego? "Pretekst do wojny totalnej"
- Żołnierze USA z Niemiec trafią do Polski? Trump odpowiada Polskiemu Radiu
Źródło: Marek Jastrzębski/Polskie Radio/JL