Incydent z rosyjskim statkiem u wybrzeży Niemiec. NATO reaguje
Rosyjski niszczyciel od kilku dni stoi niedaleko niemieckiej wyspy na Bałtyku. Na obecność "Siewieromorska" chroniącego rosyjską "flotę cieni" zareagowało NATO, wysyłając w region okręty.
Adam Górczewski
2026-05-12, 12:37
Rosyjski niszczyciel u bałtyckiego brzegu Niemiec
Niszczyciel wypłynął na początku maja z Bałtyjska, portu w obwodzie królewieckim. Dopłynął do wyspy Fehmarn, skąd blisko już do Danii, i znajduje się obecnie niedaleko Zatoki Lubeckiej. Według niemieckich ekspertów, celem "Siewieromorska" jest prawdopodobnie zabezpieczenie tras tak zwanej floty cieni. Chodzi o rosyjskie statki, które pod obcymi banderami obchodzą unijne sankcje i transportują ropę, uczestniczą również w uszkadzaniu europejskiej infrastruktury na dnie Bałtyku.
Zbudowany ponad 40 lat temu niszczyciel został namierzony na zachodnim Bałtyku także pod koniec ubiegłego roku, kiedy miały miejsce akty sabotażu w Niemczech. Wtedy, jak i teraz, zareagowało NATO, gromadząc w pobliżu rosyjskiego okrętu własne jednostki. Dowództwo nad siłami szybkiego reagowania powierzono Hiszpanii. W akcji uczestniczą między innymi Francuzi i Niemcy, którzy wysłali fregatę "Saksonia", świeżo zaopatrzoną w Kilonii w amunicję.
Obecność rosyjskiej floty w tej części Bałtyku jest uważana za prowokację stanowiąca część wojny hybrydowej prowadzonej przez Kreml.
- Miliardy dla Polski. Wiceszef MON podał nowe informacje ws. SAFE
- Polska rozmawia z USA ws. zwiększenia wojsk. Wiceszef MON zdradza szczegóły
- Pilny komunikat ONZ. Zagrożonych 45 milionów ludzi
Źródło: Polskie Radio/Adam Górczewski/tw