Rosja może zaatakować kraj NATO. Czeski kontrwywiad ostrzega
Rosja może przetestować reakcję NATO atakując jeden z krajów bałtyckich - ostrzegł szef czeskiego kontrwywiadu Michal Koudelka. Zaznaczył przy tym, że Rosjanie nie mają obecnie możliwości przeprowadzenia inwazji na skalę porównywalną z atakiem na Ukrainę w 2022 roku.
2026-05-25, 13:24
Barbarzyński atak na Ukrainę
Szef czeskiego kontrwywiadu zwrócił uwagę na prowadzone przez Rosjan działania hybrydowe, w tym dezinformację i akty sabotażu. Odniósł się też do ostatniego zmasowanego ataku na Ukrainę, który nazwał barbarzyńskim.
- Znów mogliśmy zobaczyć, do czego zdolni są Rosjanie, jak gardzą życiem cywilów i jak zachowywaliby się również u nas, gdyby mieli ku temu okazję - powiedział Michal Koudelka.
- Nie sądzę, aby w najbliższym czasie groził nam taki atak. O wiele bardziej prawdopodobna jest próba zaatakowania innego kraju NATO - na przykład któregoś z państw bałtyckich - z celem przetestowania szybkości i stanowczości reakcji Sojuszu - dodał.
Ważna jest demonstracja gotowości
Szef czeskiego kontrwywiadu podkreślił, że NATO musi być przygotowane na taki scenariusz. Jak zaznaczył, demonstracja jedności i gotowości do obrony może skutecznie zniechęcić Rosję do ewentualnej agresji.
Posłuchaj
- Dron eksplodował na Łotwie. Władze wprowadzają naukę zdalną
- Media: urzędnik zbierał dane dla Putina. Tworzył tożsamości szpiegów w Polsce
- Ile kosztował atak Rosji na Kijów? Putin słono zapłacił za Oriesznika
Źródło: IAR