Zdaniem polityka społeczność międzynarodowa musi pokazać Rosji, że za wszystko trzeba płacić. Mychajło Podolak zaznaczył, że Europa zareagowała na apel Ukrainy.
Niebezpieczeństwo ze strony Rosji
Jego zdaniem wszystkie kraje unijne, które wiedzą, do czego zdolna jest Rosja, są gotowe poprzeć taki krok. - To przede wszystkim kraje wschodu i północy Europy, na przykład Polska - podkreślił.
Doradca szefa kancelarii prezydenta Ukrainy zaznaczył, że Rosjanie z całą mocą wtargnęli na terytorium suwerennego państwa, a osiemdziesiąt procent obywateli Federacji Rosyjskiej popiera bombardowania ukraińskich miast i cieszy się z inwazji.
W Unii Europejskiej rozpoczęła się już dyskusja o zawieszeniu wydawania wiz Schengen obywatelom Rosji. To ograniczenie może stać się jednym z punktów siódmego pakietu europejskich sankcji wobec Kremla.
Referenda na okupowanych terenach
Rosjanie tymczasem chcą poszerzać swoje terytorium o ukraińskie ziemie. - Celem Rosjan jest legalizacja tymczasowej władzy i przygotowanie gruntu pod przeprowadzenie pseudoreferendów. Wszyscy obywatele w wieku produkcyjnym, którzy otrzymują paszport Federacji Rosyjskiej, automatycznie wchodzą na listy potencjalnych żołnierzy armii rosyjskiej - powiedziała Iryna Wereszczuk.
- To referendum jest naprawdę żałosną próbą wyjaśnienia tak zwanemu Iwanowi z najdalszych rosyjskich wiosek, który ma trudności ze zrozumieniem, dlaczego jego syn zginął w ataku w Chersoniu. Prezydent Zełenski powiedział, że według prawa ukraińskiego nie ma miejsca dla pseudoreferendów, w przypadku realizacji takich działań Ukraina nigdy się nie zgodzi na pokojowe negocjacje z Rosją - powiedziała Iryna Wereszczuk.
Czytaj także:
dz