Kryzys migracyjny na Lampedusie. Niemcy nagle wycofują się ze swojego pomysłu. Koniec z "dobrowolną solidarnością"
Niemcy, które były jednym z głównych orędowników projektu "dobrowolnej solidarności" w kwestii relokacji nielegalnych imigrantów, jako pierwsze postanowiły wstrzymać ten mechanizm. Niemiecka opozycja wskazuje, że propagatorzy tej inicjatywy z ich kraju muszą przyznać się do porażki.
2023-09-14, 16:20
Niemcy zawiesiły do odwołania dobrowolne przyjmowanie migrantów z Włoch - dowiedział się portal dziennika "Welt". Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wskazało w odpowiedzi na pytanie portalu w tej sprawie na "wysoką presję migracyjną do Niemiec" i trwające "zawieszenie transferów dublińskich" przez Włochy.
Według informacji "Welt" tłem zawieszenia jest ciągła odmowa Włoch w sprawie tzw. transferów dublińskich z Niemiec. Zgodnie z obowiązującym prawem azylowym UE osoby ubiegające się o azyl, które przenoszą się do innego państwa członkowskiego bez pozwolenia, powinny zostać odesłane do pierwszego kraju wjazdu. "I tak rzadko się to udaje, ale przez ostatnie trzy kwartały Włochy całkowicie to blokowały" - pisze portal.
"Dobrowolna solidarność" już się nie sprawdza
"Mechanizm dobrowolnej solidarności", który został obecnie zawieszony, jest tymczasowym projektem forsowanym przez federalną minister spraw wewnętrznych Nancy Faeser, zauważa "Welt". Przeforsowała go na szczeblu UE w czerwcu ubiegłego roku wraz ze swoim francuskim kolegą.
10 000 migrantów miało zostać przetransportowanych z głównych krajów docelowych, zwłaszcza z Włoch, do jak największej liczby krajów, które byłyby skłonne ich przyjąć, w tym 3 500 do Niemiec. Następnie, zgodnie z celem Faeser, ten pilotażowy projekt powinien przekształcić się w stałą dystrybucję w UE.
REKLAMA
Po tym, jak tylko kilka państw w zauważalnym stopniu chciało uczestniczyć w projekcie pilotażowym, całkowita docelowa liczba została obniżona do 8000 migrantów. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Komisję Europejską do "Brussels Signal" do sierpnia 2023 r. w ramach mechanizmu rozdzielonych zostanie łącznie tylko około 2500 osób, głównie do Niemiec i Francji. Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych twierdzi, że Niemcy przyjęły do tej pory 1700 osób - czytamy.
Zobacz także na tvp.info: Lampedusa. Migranci z Afryki przypływają łodziami. Władze rozpoczynają relokację
Niemcy muszą się przyznać do porażki
"Niemcy niezmiennie od 2012 roku są głównym miejscem docelowym dla osób ubiegających się o azyl w Europie, a w tym roku złożono już ponad 200 000 wniosków o azyl" - przypomina "Welt".
Opozycyjna chadecja uznała krok podjęty przez ministerstwo Nancy Faeser za dowód nieudanej polityki migracyjnej rządu federalnego. - Wstrzymując dobrowolne przyjmowanie migrantów z Włoch, które sama wynegocjowała, pani Faeser musi ostatecznie przyznać się do porażki - powiedział agencji AFP rzecznik ds. polityki wewnętrznej grupy parlamentarnej CDU/CSU Alexander Throm.
REKLAMA
Czytaj również na niezalezna.pl: Prośby władz Lampedusy pozostawały bez odzewu. Migrantów jest więcej niż mieszkańców wyspy
Pilna potrzeba znalezienia rozwiązania tego problemu jest obecnie ponownie widoczna na włoskiej wyspie Lampedusa, gdzie w ciągu 24 godzin przybyło ponad 100 łodzi z uchodźcami i migrantami - zauważa telewizja ARD.
- Imigranci zniszczą filar Unii Europejskiej? "Najbardziej ucierpi na tym transport i handel"
- Kryzys na Lampedusie. Francuscy politycy przestrzegają przed "migracyjnym tsunami"
Zobacz także: Paweł Zalewski o konieczności wypracowania nowych rozwiązań ws. nielegalnej migracji
PAP/łs
REKLAMA
REKLAMA