Prezes agencji ubezpieczeń emerytalnych Toichiro Mizushima przeprosił za przeciek. Zaznaczył jednocześnie, że agencja tworzy zespół, który zbada okoliczności hakerskiego włamania i opracuje metody zapobiegania takim incydentom w przyszłości.
PAP przypomina, że w 2007 roku ujawniono, że w bazie informatycznej japońskiego systemu ubezpieczeń społecznych znaczna część składek emerytalnych została zaksięgowana bez jakiegokolwiek identyfikowania ich płatników. Skandal ten przyczynił się do ustąpienia ówczesnego premiera Shinzo Abe, który obecnie znów stoi na czele rządu.
PAP/asop