X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Cenzura na Uniwersytecie Śląskim. Prof. Budzyńska oskarża władze uczelni

Ostatnia aktualizacja: 03.06.2020 07:14
"Sprzeciw wzbudza instrumentalne wykorzystanie studentów" - napisała w piśmie do władz Uniwersytetu Śląskiego socjolog, prof. Ewa Budzyńska. To ciąg dalszy sprawy cenzury na uczelni i zarzutów wobec wykładowcy.
Budynki Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, uczelni, na której pracowała prof. Ewa Budzyńska.
Budynki Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, uczelni, na której pracowała prof. Ewa Budzyńska.Foto: PAP/Andrzej Grygiel

Socjolog, której grupa studentów zarzuciła "promowanie poglądów radykalno-katolickich", odpowiedziała na komunikat, jaki wystosowała uczelnia w związku z przesłuchaniami studentów w charakterze świadków w postępowaniu prowadzonym przez prokuraturę.

kazimierz-przeszowski-F-1200.jpg
Homoterror na uczelniach? Ekspert: zagrożony jest pluralizm światopoglądowy

Jako "nieetyczną formę obrony" prof. Ewa Budzyńska określiła próbę przerzucenia ciężaru sprawy z jej meritum, jakim jest naruszenie przez Uniwersytet Śląski w Katowicach fundamentalnej zasady wolności akademickiej, na rzekomy konflikt ze studentami.

Postępowanie w prokuraturze

Studenci byli przesłuchiwani na polecenie prokuratury, która sprawdza, czy podczas toczącego się na uczelni postępowania dyscyplinarnego w sprawie prof. Budzyńskiej nie doszło do fałszowania dowodów. Reprezentujący ją prawnicy z instytutu Ordo Iuris uważają, że rzecznik dyscyplinarny Uniwersytetu Śląskiego prof. Wojciech Popiołek dopuścił się szeregu rażących uchybień proceduralnych, m.in. w postaci udostępniania protokołu zeznań poprzedniego świadka kolejnemu świadkowi w toku przesłuchania, by następnie ze zbieżnych zeznań świadków wyprowadzić wniosek o ich prawdziwości. Według policji, zawiadomienie o domniemanych nieprawidłowościach zostało złożone przez osobę prywatną, która nie jest w żaden sposób związana z żadną ze stron toczącego się postępowania dyscyplinarnego. Choć studenci zeznawali na policji jako świadkowie, w prasie ich przesłuchania były przedstawiane jako rodzaj represji.

Prorektor Uniwersytetu Śląskiego prof. Ryszard Koziołek, który został wybrany na rektora kolejnej kadencji, pospieszył z publicznym zapewnieniem, że "każdy członek wspólnoty naszej uczelni może liczyć na wszelkie dostępne i zgodne z prawem formy wsparcia i pomocy".

uniwersytet_śląski_free.jpg
"Tutaj nie chodzi o mnie". Odroczono rozprawę ws. prof. Ewy Budzyńskiej

Wszelkie formy wsparcia i pomocy

Na to zdanie zareagowała w swym oświadczeniu prof. Budzyńska. Stwierdziła, że w ciągu toczącej się od półtora roku sprawy nigdy nie doświadczyła żadnego wsparcia i pomocy ze strony uczelni, z wyjątkiem stanowiska jej bezpośredniego przełożonego prof. Wojciecha Świątkiewicza. Wyliczyła natomiast wiele przykładów złego traktowania przez przedstawicieli uniwersytetu.

Jej zdaniem, prowadzone przeciw niej postępowanie dyscyplinarne dotknięte jest tak poważnymi wadami, że powinno zostać uznane za nieważne, zaś alarm wszczęty przez uniwersytet w obronie studentów jest przejawem ich instrumentalnego traktowania, a tak naprawdę jest próbą przeniesienia punktu ciężkości sprawy poza jej sedno, którym jest naruszenie przez uczelnię jej wolności akademickiej.

pg,gosc.pl

Czytaj także

Prof. Ewa Budzyńska: ważne jest zachowanie wolności akademickiej

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2020 21:55
- Nie mogę wyprzedzać decyzji Komisji. (...) Oczekiwałabym uniewinnienia, ale to suwerenna decyzja Komisji Dyscyplinarnej - powiedziała w Polskim Radiu 24 prof. Ewa Budzyńska, socjolog związana z Uniwersytetem Śląskim.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mocny sprzeciw wobec cenzury na Uniwersytecie Śląskim. Tysiące osób poparły prof. Ewę Budzyńską

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2020 06:57
45 tys. podpisów w obronie prof. Ewy Budzyńskiej przekażą w czwartek władzom Uniwersytetu Śląskiego przedstawiciele Centrum Życia i Rodziny. Podpisy mają wpłynąć do Komisji Dyscyplinarnej, która ma w piątek podjąć decyzję w sprawie socjolog.
rozwiń zwiń