more_horiz
Wiadomości

Prezes Wód Polskich: awaria "Czajki" to zagrożenie życia i zdrowia, miasto spóźnione w działaniach

Ostatnia aktualizacja: 16.09.2020 16:14
- Mamy tu ewidentne zagrożenie życia i zdrowia ludności. Natychmiast powinna ruszyć budowa przewiertu pod Wisłą. Tymczasem miasto bawi się w różne tryby przetargowe. Są spóźnieni, to budzi moje bardzo duże zaniepokojenie - powiedział w Polskim Radiu 24 Przemysław Daca, prezes Wód Polskich. 
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: PAP/Mateusz Marek

Trwają przesłuchania w śledztwie Prokuratury Regionalnej w Warszawie dotyczące awarii w oczyszczalni ścieków "Czajka". Śledczy ustalają, kiedy doszło do zdarzenia i jaka była procedura przekazywania informacji. Zeznania złożył m.in. mistrz obiektu, kierownik oraz jeden z brygadzistów, który miał dyżur w dniu awarii.

- Ścieki wciąż płyną do Wisły hektolitrami. Właśnie został pobity kolejny rekord. Mamy największą na świecie katastrofę ekologiczną dotyczącą oczyszczalni ścieków. Rafał Trzaskowski i Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji pobili swój własny rekord z zeszłego roku - powiedział w Polskim Radiu 24 Przemysław Daca.

Czajka 1200 EN.jpg
Prokuratura przesłuchuje świadków ws. "Czajki". Ustalono godzinę awarii

Podkreślił, że jakość wody w Wiśle, m.in. w okolicach Płocka i Włocławka wciąż nie jest dobra. - Coraz częściej mamy wskazania na zanieczyszczenia. Dziś moi pracownicy dostali informacje o dużych zastoiskach na rzece i śniętych rybach w dużych ilościach - zaznaczył prezes.

Odniósł się także do opinii niektórych naukowców, potwierdzających dobry stan wody w rzece. - Część środowiska naukowego jest uzależniona od miasta Warszawy, dostaje duże granty. Może tu trzeba szukać źródła dobrych informacji na ten temat - skomentował gość PR24.


Posłuchaj
20:43 PR24_MPLS 2020_09_16-15-08-09.mp3 Przemysław Daca o awarii w Oczyszczalni Ścieków "Czajka" (Temat dnia)

 

Przypomniał również, że "to miasto Warszawa, a nie wojsko, jest odpowiedzialne za instalację przesyłowo-awaryjną". - Miasto w tym zakresie jest zdecydowanie spóźnione. My w zeszłym roku skończyliśmy to zdecydowanie wcześniej. Mam nadzieję, że w końcu im się uda i ścieki przestaną płynąć - powiedział Przemysław Daca.

Czytaj także:

Jego zdaniem "w tej chwili powinny trwać równolegle prace nad przewiertem pod Wisłą". - Bo w pewnym momencie most pontonowy trzeba będzie rozebrać. I co wtedy? Ścieki znowu zaczną płynąć do Wisły - podkreślił szef Wód Polskich. 

Według niego "wybudowanie przewiertu pod Wisłą - w zależności od technologii - potrwałoby od czterech tygodni do trzech miesięcy".

- Z tego co wiem, miasto nawet nie wybrało wykonawcy. Wchodzą w procedurę przetargową. Mamy tu ewidentne zagrożenie życia i zdrowia ludności. Powinien być zastosowany tryb awaryjny, to powinno być robione natychmiast - zaznaczył prezes.

- To budzi moje bardzo duże zaniepokojenie. Miasto jest bardzo spóźnione, są - można powiedzieć - "w malinach". Bawią się w różne tryby przetargowe. Niektórzy twierdzą, że to może potrwać nawet i cztery lata - podsumował.

Więcej w nagraniu.

* * *

Audycja: "Temat dnia / Gość PR24"

Prowadzący: Antoni Trzmiel

Gość: Przemysław Daca (prezes Wód Polskich)

Data emisji: 16.09.2020

Godzina emisji: 15.06

bartos

Zobacz także

Zobacz także