Nawrocki zawetuje SAFE? "Największe zaniechanie w historii"

Ustawa dotycząca wdrożenia programu SAFE czeka na podpis Karola Nawrockiego, a prawicowi politycy apelują do niego, by zawetował projekt. - W takiej sytuacji prezydent przejdzie jako ten, który dokonał największego w historii zaniechania, jeżeli chodzi o rozwój Sił Zbrojnych, ale mówią, że nadzieja umiera ostatnia i liczę na to, że prezydent będzie się jednak kierował pozytywną refleksją i złoży podpis pod tą ustawą - mówił w "Sygnałach Dnia" gen. Mirosław Różański.

2026-03-04, 10:30

Nawrocki zawetuje SAFE? "Największe zaniechanie w historii"
Gen. Mirosław Różański gościem radiowej Jedynki. Foto: Polskie Radio

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Przeciwnicy programu SAFE zarzucają między innymi, że mechanizm jest "szantażem politycznym UE"
  • Karol Nawrocki na podjęcie decyzji w sprawie unijnej pożyczki na zbrojenia ma czas do 20 marca
  • Jak podkreślił gen. Mirosław Różański, największą krytykę przejawiają osoby, które nie zapoznały się z założeniami programu

Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji przekonują Karola Nawrockiego, by ten nie złożył podpisu pod ustawą regulującą mechanizm SAFE. Jarosław Kaczyński w opublikowanym przez siebie wpisie w mediach społecznościowych zwracał uwagę na główne zarzuty wobec projektu, a jest to zasada warunkowości, czyli zdaniem przeciwników pożyczki - "szantaż polityczny, który daje Unii Europejskiej prawo do wstrzymania wypłat w dowolnym momencie", a także brak ustawowych gwarancji, że pieniądze trafią do polskiego przemysłu zbrojeniowego.

Gość radiowej Jedynki zwrócił uwagę, że zgodnie z jego wiedzą, prezes Prawa i Sprawiedliwości nie zapoznał się z programem finansowania SAFE i głównymi założeniami rozwiązania, a miał na to szansę, ponieważ dokument jest dostępny dla parlamentarzystów. - Najwięcej na ten temat mówią osoby, które go nie czytały i ta narracja o charakterze politycznym nie jest zestawiana z częścią merytoryczną, ponieważ być nie może. To tak, jakbyśmy ułamki dziesiętne chcieli porównać jeden do jednego z klasycznymi - tłumaczył. - Sugerowałbym prezesowi Kaczyńskiemu i innym politykom: zapoznajcie się państwo z tym dokumentem - apelował gen. Różański.

Dyscyplina w narracji

Prowadzący zauważył, że Andrzej Śliwka w programie 1. Polskiego Radia również krytykował unijną pożyczkę na zbrojenie, mimo że zadeklarował zapoznanie się z koncepcją na jej wykorzystanie. - Proszę zwrócić uwagę na dyscyplinę w narracji ze strony polityków Prawa i Sprawiedliwości, ale z drugiej strony na niekonsekwencję, bo jeszcze w ubiegłym roku poseł Błaszczak mówił o tym, że program SAFE jest szansą, a nieskorzystanie z niego, byłoby wielkim zaniechaniem. Dzisiaj jest jednym z tych, którzy mają mocną narrację, krytykując to rozwiązanie - podkreślił wojskowy. 

- Gdyby politycy Prawa i Sprawiedliwości, tak jak pan poseł Śliwka, byli bardziej asertywni albo rozumieliby, czym jest racja stanu - a myślę, że należałoby przygotować ściągi, aby przeczytali, czym ona jest - i gdyby się nią kierowali, nie opowiadaliby takich niedorzeczności - dodał gość audycji. 

Jakie mogą być następstwa weta?

Gen. Różański zdradził, jakie konsekwencje niosłoby za sobą odrzucenie programu SAFE przez Karola Nawrockiego. - To byłoby mocne zaciągnięcie hamulca. Szansa na inwestycje w zakresie infrastruktury drogowej, o co postulowaliśmy jako wojskowi już w 2016 roku (…), nie będzie mogła być realizowana. Nie będzie mogła być wsparta w zakresie modernizacji i rozwoju straż graniczna, która powinna w pełni przejąć odpowiedzialność za ochronę granicy, a wojsko należałoby z tego zadania wycofać, bo powinno wrócić na poligony i przygotowywać się zgodnie ze swoim przeznaczeniem. To w końcu będzie zmniejszenie możliwości wsparcia kolegów i koleżanek z policji, odpowiadających za nasze bezpieczeństwo wewnętrzne - wymieniał.

- Prezydent jest jednocześnie zwierzchnikiem sił zbrojnych, a jego deklaracje, które padały wielokrotnie, że on jest za wojskiem i stare hasło PiS-u: "murem za polskim mundurem", okażą się nic nieznaczące. W takiej sytuacji prezydent przejdzie jako ten, który dokonał największego w historii zaniechania, jeżeli chodzi o rozwój Sił Zbrojnych, ale mówią, że nadzieja umiera ostatnia i liczę na to, że prezydent będzie się jednak kierował pozytywną refleksją i złoży podpis pod tą ustawą - podsumował senator. 

OGLĄDAJ. Generał Mirosław Różański gościem Grzegorza Osieckiego

Czytaj także:

Źródło: Jedynka
Prowadzący: Grzegorz Osiecki
Opracowanie: Dominika Główka


Polecane

Wróć do strony głównej