Według włoskiego ministerstwa spraw zagranicznych, załogę uwolniono, ale nie została ona jeszcze przekazana włoskim władzom. "Jest to operacja, która wciąż trwa w strefie wysokiego ryzyka" - głosi oświadczenie MSZ.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
Przedstawiciel armatora, towarzystwa Perseveranza Navigazione z siedzibą w Neapolu oświadczył, że załoga - sześciu Włochów i 16 Filipińczyków - wydaje się być w dobrym stanie, a piraci opuścili statek.
Po porwaniu statek Rosalia D'Amato popłynął do wybrzeża Somalii, które stało się ostoją piratów. Zwykle statki kotwiczą tam tak długo, aż armator wypłaci okup.
PAP,kk