Jedynymi kandydatami, którzy oficjalnie zgłosili swój udział w wyborach prezesa PZPN są obecny wiceprezes związku Marek Koźmiński oraz były już sternik Jagiellonii Białystok Cezary Kulesza. Wiele jednak wskazuje, że w najbliższych tygodniach lista chętnych do objęcia najważniejszego urzędu w polskiej piłce się wydłuży.
Euro 2020 - SERWIS SPECJALNY
"Przegląd Sportowy" podaje, że Wojciechowski nosi się z zamiarem powrotu do futbolu. Jeden z najbogatszych Polaków jest doskonale znany polskim kibicom z roli właściciela Polonii Warszawa, którą dowodził w latach 2006-12. W rozmowie z dziennikiem 74-letni biznesmen oświadczył, że wciąż nie podjął decyzji ws. startu. Z kolei na łamach Interii zdradził, że do udziału w wyborach namawia go wielu znajomych.
- Czy wystartuję w wyborach? Nie ma takiej decyzji. To znaczy, że w tej chwili nie ma sprawy. Ale do piłki nieustannie mnie ciągnie, nie przeczę - oświadczył Wojciechowski na łamach "Przeglądu Sportowego".
Wojciechowski na stanowisko prezesa PZPN startował już w 2016 roku. Wówczas otrzymał 16 głosów, znacznie przegrywając ze Zbigniewem Bońkiem, który uzyskał ich 99.
Walne Zgromadzenie Sprawozdawczo-Wyborcze Delegatów PZPN, na którym mają odbyć się wybory nowego prezesa, jest zaplanowane na 18 sierpnia 2021 roku. Wtedy też zakończy się druga kadencja prezesa Zbigniewa Bońka. Niewykluczone, że do tego czasu obok Koźmińskiego i Kuleszy pojawią się również inne kandydatury.
Czytaj także:
bg