X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Ekstraklasa: Mahir Emreli będzie mógł wystąpić w szlagierze. Legia potwierdziła

Ostatnia aktualizacja: 13.10.2021 19:11
Mahir Emreli otrzymał kolejny negatywny wynik testu na obecność koronawirusa. Zawodnik Legii Warszawa, którego występ w szlagierze z Lechem Poznań stał pod znakiem zapytania, ma zielone światło do gry.
Mahir Emreli
Mahir EmreliFoto: Printscreen z Twitter

W obecnym sezonie Ekstraklasy 24-letni napastnik wystąpił w siedmiu meczach, ale tylko w jednym w podstawowym składzie. Zdobył w nich dwie bramki. Emreli znacznie lepiej spisywał się w europejskich pucharach, wyrastając na kluczową postać zespołu Czesława Michniewicza. W el. Ligi Mistrzów oraz w Lidze Europy zagrał w 10 meczach, strzelając aż sześć goli.

Legia bez wątpienia szykowała napastnika na arcyważne spotkanie z Lechem Poznań, do którego dojdzie już w najbliższą niedzielę o godzinie 17.30. "Kolejorz" prowadzi w tabeli Ekstraklasy, odskoczył mistrzom Polski aż na 12 punktów (Legia rozegrała jednak dwa spotkania mniej). Piłkarze Czesława Michniewicza nie radzą sobie z łączeniem gry na krajowym podwórku z walką w pucharach, co wydaje się przekleństwem polskich drużyn. Obrona mistrzowskiego tytułu miała być jednym z priorytetów, tymczasem stołeczna ekipa jest tuż nad strefą spadkową ligi.

Tym gorzej dla Legii brzmiała wiadomość, że w klasyku nie będzie mógł wystąpić Emreli. Azer dostał pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa i musiał opuścić zgrupowanie reprezentacji. Później rzeczniczka prasowa Legii, Izabela Kruk, poinformowała, że drugi wynik testu był negatywny, a zawodnik nie miał żadnych objawów choroby.

"Zawodnik jest zaszczepiony, nie ma żadnych objawów. Będziemy na bieżąco informować o sytuacji" - napisała.

W środę na oficjalnym profilu klubu na Twitterze poinformowano, że kolejny wynik testu Emreliego ponownie dał wynik negatywny, co oznacza, że piłkarz będzie mógł wystąpić w meczu z Lechem.

Napastnik Legii w przerwie reprezentacyjnej nie mógł zagrać w przegranym 1:3 spotkaniu z Serbią. W tabeli grupy A eliminacji Azerbejdżan zajmuje ostatnie miejsce z jednym punktem na koncie. Serbia jest liderem. 

Czytaj także:

Czytaj także

Ekstraklasa: skandaliczne zachowanie piłkarza Lecha. Kwekweskiri spowodował kolizję pod wpływem alkoholu

Ostatnia aktualizacja: 08.10.2021 12:22
Nika Kwekweskiri z Lecha Poznań ma spore problemy. Piłkarz lidera Ekstraklasy po zwycięstwie nad Śląskiem Wrocław na początku października spowodował wypadek samochodowy pod wplywem alkoholu.
rozwiń zwiń