Liga Mistrzów: nagrania z dnia finału zostały... skasowane. Organizatorzy boją się odpowiedzi na trudne pytania?

Nagranie z monitoringu Stade de France z nocy finału Ligi Mistrzów zostało już usunięte - potwierdził urzędnik Francuskiego Związku Piłki Nożnej. 28 maja na stadion nie mogły wejść tysiące kibiców, a winą pierwotnie obarczono fanów Liverpoolu. Na jaw wyszły jednak nowe okoliczności.

2022-06-10, 11:09

Liga Mistrzów: nagrania z dnia finału zostały... skasowane. Organizatorzy boją się odpowiedzi na trudne pytania?
Nagrania z monitoringu przy Stade de France zostały skasowane. Foto: AP/Associated Press/East News

Wina spadła na kibiców "The Reds"

Kibice Liverpoolu zostali obarczeni winą przez stronę francuską za chaos, który powstał przed finałem Ligi Mistrzów, w którym zwycięzył Real Madryt. Tysiące kibiców nie mogły wejść na teren obiektu, a setki fanów "The Reds" zostały zaatakowane przez paryską policję gazem łzawiącym.

Francuska minister sportu Amelie Oudea-Castera i minister spraw wewnętrznych Gerald Darmanin obwinili kibiców, którzy rzekomo chcieli się dostać na stadion bez biletów lub ze sfałszowanymi wejściówkami.

Nagrania z monitoringu... zniknęły

Coraz częściej pojawiały się jednak relacje naocznych świadków, którzy zgłaszali złą organizację, która przełożyła się na spory ścisk pod bramami Stade de France, a także problemy przy skanowaniu biletów. Po meczu lokalne gangi napadały i okradały fanów obu drużyn. Wcześniej pojawiały się też nagrania, na których było widać mieszkańców Saint-Denis, którzy bez problemu dostawali się na teren obiektu bez wejściówek.

Jak się okazuje, nagrania z monitoringu nie zostały zapisane na wniosek francuskich władz, a te automatycznie usuwane są po 7 dniach. Zdarzenie zostało poruszone we francuskim senacie.

REKLAMA

- Nagrania są dostępne przez siedem dni. Następnie są automatycznie niszczone - powiedział Erwan Le Prevost z francuskiego związku piłkarskiego.

Saint-Denis jak Hillsborough

Do sytuacji odniósł się burmistrz Liverpoolu Steve Rotheram, który porównał zdarzenie w Saint-Denis do tragedii na Hillsborough z 1989 roku, w której życie straciło 97 kibiców "The Reds".

- Usunięte nagrania z kamer? To naprawdę niepokojące. Nie mogę zrozumieć, dlaczego zostały usunięte, skoro chcemy wiedzieć, co się stało. To bardzo wyraźnie pokazuje, że istnieje prawdziwy problem. Szczerze mówiąc, jestem zszokowany - przyznał.

- Tak, jak w przypadku katastrofy na Hillsborough - zrzucamy winę na fanów. Nie ma dowodów na to, co Darmanin mówi o podrobionych biletach - dodał.

REKLAMA

Paryska policja przeprasza

Szef paryskiej policji Didier Lallement przyznał, że organizacja finału była „oczywistą porażką, ponieważ ludzie byli popychani lub atakowani, podczas gdy byliśmy im winni bezpieczeństwo”.

Przemawiając we francuskim senacie Lallement przeprosił za zezwolenie na użycie gazu łzawiącego. Przyznał również, że jego wczesne szacunki dotyczące 30-40 tysięcy fanów bez biletów lub z fałszywymi wejściówkami były "prawdopodobnie niedokładne".

Czytaj także:

JK/Sky Sports

REKLAMA

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej