>>> Mistrzostwa świata w Eugene w stanie Oregon potrwają do poniedziałku 25 lipca. W USA są nasi sprawozdawcy Cezary Gurjew i Rafał Bała, ich relacji można słuchać na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia.
W marcowych halowych mistrzostwach świata w Belgradzie kolejność była odwrotna. Wówczas wynikiem 2,02 zwyciężyła Mahuczich, a Patterson zatrzymała się na wysokości 2,00.
"Każdy medal jest dla Ukrainy"
Dla reprezentantów Ukrainy występ w Eugene ma szczególne znaczenie w obliczu wojny, którą Rosja wywołała w ich kraju.
- Każdy medal oraz każde zwycięstwo są dla Ukrainy. Chcę dać moim rodakom powód do radości i wywołać chociaż odrobinę uśmiechu na ich twarzach. Mam nadzieję, że moim występem w Eugene to się udało - zaznaczyła srebrna medalistka.
Mówiła też o poczuciu odpowiedzialności i byciu ambasadorką swojego państwa.
- Czuję, że jestem ambasadorką, bo rozmawiam z dziennikarzami i mogę przekazać wiadomość dla całego świata. Wiem, że moje wyniki i słowa mają znaczenie - dodała niespełna 21-letnia zawodniczka.
Sport w cieniu wojny
Opowiadała także o stresie, w którym żyła ostatnio.
- Wszystko jest w porządku z moją rodziną i przyjaciółmi, ale codziennie żyję w olbrzymim stresie. Śledzę wiadomości i wiem, że ostatnio na moją miejscowość spadały bomby, ale obrona lotnicza przechwyciła cztery z sześciu pocisków. To trudne, kiedy takie wieści docierają do mnie, gdy jestem za granicą - podsumowała Mahuczich.
Czytaj także:

/red