more_horiz
Wiadomości

Liga Konferencji: Lech gotowy na mecz z Hapoelem. "Musimy znaleźć jakieś rozwiązanie"

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2022 09:12
Zwycięstwo w czwartkowym meczu z Hapoelem Beer Szewa mocno przybliży piłkarzy Lecha do awansu do kolejnej fazy Ligi Konferencji. Trener mistrza Polski John van den Brom cieszy się z kolei, że do dyspozycji ma wszystkich zawodników.
Zwycięstwo w czwartkowym meczu z Hapoelem Beer Szewa mocno przybliży piłkarzy Lecha do awansu do kolejnej fazy Ligi Konferencji
Zwycięstwo w czwartkowym meczu z Hapoelem Beer Szewa mocno przybliży piłkarzy Lecha do awansu do kolejnej fazy Ligi KonferencjiFoto: PAP/Jakub Kaczmarczyk

Hapoel na drodze Lecha. "Musimy znaleźć jakieś rozwiązanie"

Lech Poznań po dwóch kolejkach ma trzy punkty, izraelska drużyna odnotowała bezbramkowy remis z Austrią Wiedeń i przegrała z Villarrealem 1:2.

Czwartkowe spotkanie może okazać się jednym z kluczowych w kontekście walki o awans. Zwycięzca grupy zakwalifikuje się bezpośrednio do 1/8 finału LK, a zespoły z drugich miejsc zagrają baraż z drużynami, które w Lidze Europy uplasują się na trzecich pozycjach w grupach.

Van den Brom przyznał, że Hapoel to doświadczony zespół, mający zawodników w nieco starszym wieku, którzy grali w silnych ligach.

- Jeśli chodzi o styl gry, to analizowaliśmy ich spotkania z Austrią Wiedeń i Villarrealem. Widać, że bardzo lubią grać pressingiem, często takim jeden na jeden, w którym każdy pilnuje swojego zawodnika. Musimy znaleźć jakieś rozwiązanie na tę grę, a najlepszym będzie jak najczęstsze posiadanie piłki i kreowanie sytuacji - powiedział szkoleniowiec na konferencji prasowej.

Nie będzie zmian w składzie? "Wszyscy są zdrowi"

Jak dodał, mimo remisu z Legią (0:0) w sobotę, jego zespół nie stracił pewności siebie.

- Zagraliśmy dobry mecz, byliśmy lepsi od rywala i szkoda tylko, że nie udało się wygrać. Najważniejszą informacją jest natomiast to, że wszyscy są zdrowi. Joao Amaral miał pewne problemy zdrowotne po spotkaniu z Legią, ale ostatnie dwa dni trenował już z zespołem. To, że mam całą kadrę do dyspozycji w takim momencie sezonu, to dla mnie duży komfort - zaznaczył.

Bardzo możliwe, że "Kolejorz" w czwartek wystąpi w podobnym składzie jak przeciwko Legii. Holender przyznał, że ma wprawdzie 21-22 zawodników gotowych do gry, lecz w przypadku najbliższego meczu nie musi rotować składem.

- Graliśmy ostatnie spotkanie w sobotę, a więc mieliśmy pięć dni, żeby się zregenerować i przygotować. To wystarczający czas, dlatego nie muszę rotować składem, ale nie wykluczam zmian. Na pewno jest inaczej, gdy po meczu w czwartek, następny gramy w niedzielę - tłumaczył.

Barry Douglas ważnym ogniwem "Kolejorza". "Zawsze byłem gotowy do gry"

Pewnym problemem dla jakości widowiska może być stan murawy. Już za kilka dni, po ligowym meczu z Radomiakiem, zostanie ona wymieniona. Barry Douglas przyznał, że nie jest ona w idealnym stanie, ale piłkarze muszą sobie z tym poradzić.

- Oba zespoły zagrają na tym samym boisku. Jesteśmy piłkarzami, musimy się do tego zaadaptować, znaleźć jakieś rozwiązanie. Trudno mówić, czy ona będzie naszym handicapem, możemy zażartować, że jak wygramy, to dzięki tej murawie, jak przegramy, to z powodu złego jej stanu - zaznaczył szkocki obrońca.

Douglas był głębokim rezerwowym w talii trenera Macieja Skorży, ale w tym sezonie bardzo często wychodzi w pierwszym składzie.

- Zawsze byłem gotowy do gry, a nie grałem nie do końca ze swojej winy. Pedro Rebocho był też w takiej formie, że trudno, by nie grał w pierwszym składzie. Taki jest futbol, nie zawsze dostajesz to, na co zasługujesz. Ja też jestem już na tyle doświadczonym piłkarzem, że potrafię to zrozumieć - podkreślił.

Mecz Lecha z Hapoelem rozegrany zostanie w czwartek o godz. 18.45. W innym spotkaniu grupy C Villarreal o godz. 21.00 zmierzy się z Austrią.

Czytaj także:

red/PAP

Zobacz także

Zobacz także