- Rywalem Legii Warszawa w czwartej rundzie eliminacji piłkarskiej Ligi Konferencji Europy jest FC Midtjylland
- W Herning padł remis 3:3
- Duńska drużyna po raz kolejny znalazła się pod ostrzałem mediów
Media podkreśliły, że po sześciu kolejkach Superligi FCM ma aż trzy porażki, a w czwartek spotka się w rewanżowym meczu z Legią w Warszawie i przy obecnej dyspozycji wygrana wydaje się raczej niemożliwym zadaniem.
"W niedzielę ta drużyna, nazywana szumnie lwami, została brutalnie obdarta ze swoich futer, tracąc aż trzy bramki" - skomentował kanał telewizji DR.
W poniedziałkowym podcaście piłkarskim dziennika ”BT” prowadzący, obawiając się spotkania w Warszawie, zapytali wręcz ”co się u was dzieje? W co wy gracie?”.
Dyrektor sportowy FCM Svend Graversen powiedział dziennikowi ”Ekstrabladet” że, klub jest zadowolony, bo właśnie pozyskał Lee Han-beoma, obrońcę z... południowokoreańskiego FC Seul.
- Dni, które pozostały do meczu w Warszawie będą bardzo intensywne i zostaną poświęcone na przemeblowanie drużyny i opracowanie konkretnej strategii na ten ważny mecz, którego stawką jest faza grupowa LK - dodał.
Legia Warszawa zremisowała na wyjeździe z FC Midtjylland 3:3 (1:2) w pierwszym meczu 4. rundy eliminacji piłkarskiej Ligi Konferencji. Rewanż rozegrany zostanie w czwartek w Warszawie.
Czytaj także:
JK/PAP