Koniec pięknego snu Klimovicovej. Nie ma się czego wstydzić
Linda Klimovicova przegrała z Eliną Switoliną 5:7, 1:6 w drugiej rundzie Australian Open. 21-latka, dla której był to debiut na wielkoszlemowym turnieju zanotowała dobre spotkanie, nawiązując walkę, grając z Ukrainką jak równa z równą w pierwszej części gry.
2026-01-21, 03:11
- Bolesna porażka Polaków na koniec ME. Dramatyczna końcówka
- Kontuzja Piotrowskiego wyglądała dramatycznie. Polak poznał diagnozę
- Tyle zarobią w Australian Open. Oto premie w Melbourne
Dobry mecz Klimovicovej ze Switoliną
Linda Klimovicova zaczęła odważnie i rzadko się myliła. Skrzydeł nie podciął jej też przegrany gem przy własnym serwisie na 2:4. Błyskawicznie odrobiła przełamanie, a następnie wyrównała na 4:4.
Z czasem jednak Elina Switolina weszła na znacznie wyższy poziom. Ograniczyła liczbę niewymuszonych błędów, a te częściej zaczęły się przydarzać Klimovicovej. Od stanu 5:5 Ukrainka wygrała dwa kolejne gemy i w konsekwencji seta.
Druga partia była wyrównany tylko na początku. W gemie otwarcia Czeszka z polskim paszportem miała nawet dwa break pointy których nie wykorzystała. Od wyniku 1:1 mecz zaczął w błyskawicznym tempie zmierzać ku końcowi. Polka zdołała wygrać jeszcze tylko dwie piłki.
Klimovicova nie ma się czego wstydzić
Pierwszą rundę Klimovicova przeszła po kreczu Franceski Jones, przy prowadzeniu Polki 6:2, 3:2. Urodzona w czeskim Ołomuńcu zawodniczka od poprzedniego sezonu gra w polskich barwach.
Mimo że 21-latka nie przeszła do trzeciej rundy Australian Open, w starciu ze Switoliną zebrała cenne doświadczenie, notując dobry występ w Melbourne. Należy podkreślić, że przeszła przez kwalifikacje AO, rozgrywając trzy pojedynki, a do tego wygrała w debiucie w głównej drabince. W związku z tym należą jej się brawa za całą imprezę.
Linda Klimovicova - Elina Switolina 5:7, 1:6.
Źródło: PolskieRadio24.pl/mw