Szokujące słowa Świątek o zoo. Dyrektor Australian Open musiał reagować

- Czy jesteśmy tenisistami, czy zwierzętami w zoo? – wypaliła Iga Świątek na konferencji prasowej na Australian Open. Swoją wypowiedzią wywołała trzęsienie ziemi w Melbourne, ostro krytykując to, że tenisiści nie mają prywatności na wielkoszlemowym turnieju. Na reakcję nie trzeba było długo czekać, a głos zabrał Craig Tiley, który oficjalnie odniósł się do zarzutów Polki.

2026-01-30, 08:16

Szokujące słowa Świątek o zoo. Dyrektor Australian Open musiał reagować
Iga Świątek na konferencji w Melbourne: "Czy my jesteśmy zwierzętami w zoo?". Foto: AFP7 vía Europa Press/Associated Press/East News
Czytaj więcej:

Świątek zszokowała wypowiedzią o zoo

- Pytanie brzmi, czy jesteśmy tenisistami, czy zwierzętami w zoo, które obserwuje się nawet gdy defekują? Oczywiście przesadzam, ale byłoby miło mieć trochę prywatności. Przestrzeń, w której możesz coś robić, nie będąc obserwowaną przez cały świat – opowiadała Iga Świątek podczas spotkania z dziennikarzami.

Dyskusja rozwinęła się po tym, gdy kamery uchwyciły zachowanie Coco Gauff poza kortem. Po porażce w ćwierćfinale z Eliną Switoliną Amerykanka zniszczyła swoją rakietę, wyładowując się po przegranej. Okazuje się, że głośny komentarz Polki zadziałał, docierając do władz Australian Open. Gościem w studiu Tennis Channel był Craig Tiley, dyrektor turnieju.

Dyrektor Australian Open odpowiada Idze Świątek

- Chcemy słuchać zawodników, chcemy naprawdę zrozumieć ich potrzeby i oczekiwania. To będzie pierwsze pytanie, jakie zadamy. Wprowadzimy wszelkie niezbędne zmiany. To cienka granica, po której musimy się poruszać. Będziemy nad tym pracować i upewniać się, że zawodnicy czują się komfortowo. Jednocześnie chcemy zbliżyć kibiców do zawodników, bo wierzymy, że możemy pomóc podnieść ich wartość - tłumaczył szef wielkoszlemowej imprezy w Melbourne.

- Jest wiele miejsc, w których nie ma kamer: pokój trenerów, szatnie, sala treningowa, strefa odpoczynku, pokój do regeneracji... Są korytarze wejściowe na stadiony, gdzie oczywiście mamy kamey. Chcemy zbliżyć zawodników do widzów - kontynuował.

Czy organizatorzy Australian Open wcielą słowa w życie? Czas zweryfikuje to, czy wezmą sobie wypowiedź Świątek do serca i pokażą, że potrafią wyciągać wnioski. Jednak na to trzeba będzie poczekać. Należy dodać, że wiceliderka rankingu WTA nie była jedyna, która odniosła się do tego tematu.  W podobnym tonie wypowiadał się Novak Djoković i Jessica Pegula.

Źródło: PolskieRadio24.pl/Tennis Channel/mw

Polecane

Wróć do strony głównej