Ojciec Damiana Żurka wierzy w medal. "Decydują ułamki sekund"
Damian Żurek był o krok od olimpijskiego medalu na 1000 m. Polak zajął czwarte miejsce w rywalizacji łyżwiarzy szybkich podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich Milano-Cortina. Już w sobotę stanie jednak przed kolejną szansą – tym razem w sprincie na 500 m. – Damian jest wśród faworytów, ale wie, że decydują ułamki sekund – mówi tata naszego panczenisty w rozmowie z Cezarym Gurjewem, dziennikarzem radiowej Jedynki.
2026-02-12, 17:14
- Polki nie wytrzymały przed kamerą. "To się wypika"
- Afera na igrzyskach. Szef MSZ Ukrainy nie przebierał w słowach
- Wypchnął Polaka z toru i stracił szanse na medal. Skandal na igrzyskach
Damian Żurek pojedzie po medal. 500 m kolejnym wyzwaniem
Polscy kibice z zapartym tchem śledzili rywalizację łyżwiarzy szybkich na dystansie 1000 m podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich Milano-Cortina. Ich uwaga skupiała się przede wszystkim na 26-letnim Damianie Żurku. Ostatnie miesiące były w jego wykonaniu znakomite. Wicelider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata nie ukrywał, że do Włoch pojechał z myślą o medalu. W tej konkurencji nie udało się jednak sięgnąć po upragniony krążek – Polak zajął 4. miejsce, a do szczęści zabrakło 0,07 sekundy. Przed naszym łyżwiarzem będzie jednak jeszcze jedna szansa na podium.
W Mediolanie wspierają go rodzice – Mariola i Dariusz Żurek. – Kiedyś w sklepie wypatrzył łyżworolki. Kupiłem mu je i tak to się zaczęło – mówi Dariusz Żurek w rozmowie z Cezarym Gurjewem, dziennikarzem radiowej Jedynki. Damian najpierw jeździł na rolkach, a zimą tata zamienił kółka na płozy i syn po raz pierwszy stanął na lodzie.
Tak Żurek został łyżwiarzem
– Na początku trzymałem go za rękę, potem pojechał sam – wspomina pan Dariusz. Gdy mały Damian złapał bakcyla, poprosił tatę, by zmierzył mu czas okrążenia – było widać, że łyżwiarstwo naprawdę go wciągnęło. Do klubu UKS Dziewiątka dołączył jako siedmiolatek. – Poprosił, żeby go zapisać i na łyżwach jeździ do dziś. Nie wyobraża sobie innego życia – podkreśla ojciec rekordzisty Polski.
Po 4. miejscu w środowym biegu pozostał niedosyt, ale już w sobotę panczenista z Tomaszowa Mazowieckiego wystartuje w sprincie na 500 m. To, co nie udało się na dystansie 1000 m, może powieść się na dwukrotnie krótszym. Trzymamy kciuki 14 lutego od godziny 17.
ZIO Mediolan-Cortina 2026 w Polskim Radiu
Polskie Radio jest oficjalnym nadawcą radiowym Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Na naszych antenach można śledzić transmisje i relacje z olimpijskich aren. Informacje na bieżąco pojawiają się także na stronie PolskieRadio24.pl.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ah