Trener Polaków ujawnia dla WP. Brakuje słów. "Przerabiam sanki na strychu"

Główny trener reprezentacji Polski w saneczkarstwie, Marek Skowroński, w ostrych słowach odniósł się do zarzutów zawodników podczas igrzysk, narzekających m.in. na stary sprzęt, ale przy okazji obnażył inne, przerażające wręcz patologie panujące w Polsce w tej dyscyplinie. — Nie mamy ani mechanika, ani warsztatu. Przerabiam sanki na strychu — ujawnił szkoleniowiec w wywiadzie dla WP SportoweFakty, wskazując na dramatyczny brak infrastruktury i funduszy.

2026-02-19, 16:48

Trener Polaków ujawnia dla WP. Brakuje słów. "Przerabiam sanki na strychu"
Trener Marek Skowroński opowiada o patologiach w polskim saneczkarstwie. Foto: PAP/Grzegorz Momot

Czytaj więcej:

Konflikt w kadrze saneczkarzy. Trener odpowiada na zarzuty zawodniczek

Atmosfera w reprezentacji Polski po powrocie z igrzysk jest napięta, chociaż saneczkarki, zajmując szóste miejsce, osiągnęły najlepszy wynik w historii. Zawodniczki, w tym Nikola Domowicz, otwarcie skrytykowały sprzęt oraz zachowanie działaczy związku. Trener Marek Skowroński uważa te pretensje za chybione. — Zabrakło klasy. Nie podobało mi się to, co usłyszałem w telewizji i przeczytałem w wywiadach. To głupota z jej strony. Nie jest istotne, czy sanki skrzypią, czy gwiżdżą — one mają szybko jeździć, a nasze sanki są bardzo dobre — stwierdził stanowczo.

Szkoleniowiec przyznał, że to on zablokował zakup nowych sanek dla zawodniczek w roku olimpijskim, argumentując, że starszy model, skrojony na miarę, jest dla nich bardziej odpowiedni. Szokujące jest jednak to, w jakich warunkach sprzęt ten jest przygotowywany. — Nie mamy ani mechanika, ani nawet warsztatu. Na szczęście w moim domu mam trochę miejsca na strychu i gdy trzeba coś przerobić, to siedzę tam sobie i dłubię — wyznał Skowroński, dodając, że nikt mu za to nie płaci.

Trener potwierdził jednak część zarzutów dotyczących zachowania osób towarzyszących kadrze na starcie. — Wydarzyło się parę niefajnych rzeczy, które nie miały prawa się zdarzyć. W czasie startu Mateusza Sochowicza rozlegały się krzyki (...) Dodatkowo z bliska robiono im zdjęcia. Na starcie było dużo bałaganu — relacjonował szkoleniowiec, wskazując na nieprofesjonalne zachowanie działaczy w porównaniu z zagranicznymi delegacjami.

Brak toru i pieniędzy. Patologie polskiego saneczkarstwa

Skowroński nie ukrywa, że sytuacja dyscypliny w Polsce jest dramatyczna. Głównym problemem nie są stare sanki, ale całkowity brak infrastruktury. — Jeśli chodzi o warunki pracy, jesteśmy na poziomie Bułgarów, bo tak jak oni też nie mamy niczego. Nie mamy toru, nie mamy nawet wieżyczki — zauważył trener. Jego zdaniem budowa nowoczesnego obiektu za około 120 milionów złotych byłaby inwestycją, która mogłaby się zwrócić dzięki komercyjnym zjazdom turystycznym.

Obecny system szkolenia trener nazywa wręcz "oszukiwaniem zawodników". Młodzież trenuje na salach gimnastycznych, a mistrzostwa Polski rozgrywane są na krótkich, 20-metrowych zjeżdżalniach. Weryfikacja umiejętności następuje dopiero na drogich zagranicznych torach. — Czasem mam duże wyrzuty sumienia (...) Dzieciaki trenują często cały rok, a ostatecznie okazuje się, że w tym czasie nawet nie widzą sanek — przyznał szkoleniowiec.

Brak perspektyw i finansów przekłada się na decyzje o zakończeniu karier. Mateusz Sochowicz już zapowiedział rozbrat ze sportem, a podobne myśli ma Wojciech Chmielewski. — Wielkiego wyboru wśród seniorów nie mamy, bo kluby nie mają nawet na trampki dla zawodników. Pieniędzy w naszym sporcie nie ma, więc ludzie szybko uciekają — podsumował gorzko trener. Promykiem nadziei ma być powrót do polskiej kadry Macieja Kurowskiego, dotychczasowego trenera reprezentacji Korei Południowej.

ZIO Mediolan-Cortina 2026 w Polskim Radiu

Polskie Radio jest oficjalnym nadawcą radiowym Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Na naszych antenach można śledzić transmisje i relacje z olimpijskich aren. Informacje na bieżąco pojawiają się także na stronie PolskieRadio24.pl.

Źródło: PolskieRadio24.pl/mg

Polecane

Wróć do strony głównej