Wiktorowski porównał Świątek do Osaki. Słowa dają do myślenia
Od kilku miesięcy Tomasz Wiktorowski pracuje z Naomi Osaką. Szkoleniowiec udzielił wywiadu dla Canal+ Sport, w którym porównał swoją podopieczną do Igi Świątek. – Inne charaktery, inne osobowości – mówił.
2026-03-11, 08:20
- To za ten gest Luka Doncić zapłaci grzywnę [WIDEO]
- Świątek - Muchova. O której godzinie jest mecz? Kiedy gra Polka?
- Barcelona uratowała remis rzutem na taśmę. Tak padły bramki
Wiktorowski o Świątek i Osace
Tomasz Wiktorowski rozpoczął współpracę z Naomi Osaką w lipcu ubiegłego roku. Od tego czasu Japonka zagrała w półfinale US Open, co było jej najlepszym wynikiem na turnieju wielkoszlemowym od czterech lat. W rozmowie z Canal+ Sport szkoleniowiec porównał tenisistkę do swojej poprzedniej zawodniczki, z którą trenował, czyli do Igi Świątek.
- Wszystkie tenisistki są inne. Każda jest inna, inaczej się z każdą pracuje w jakimś stopniu. Jak zaczynałem pracować z Igą czy z Naomi, były w zupełnie innych miejscach swojego życia prywatnego, ale także w innych miejscach swoich karier. Inne charaktery, inne osobowości, a to wiemy jest związane z tym, jak zawodniczki rozwiązują problemy na korcie, tak to nazwijmy. – podkreślił.
- Zupełnie inne proporcje, jeżeli chodzi o trening, trening przygotowania ogólnego, techniczno-taktycznego, to są zupełnie inne proporcje. Inne też miejsce, gdzie teraz pracujemy. A to też jest wbrew pozorom istotne, bo konstrukcja dnia czy tygodnia treningowego też jest w jakimś stopniu od tego uzależniona. Jest bardzo dużo różnic - kontynuował.
Podobieństwa między Świątek i Osaką
Wiktorowski wytłumaczył, że Świątek i Osaka w pewnych miejscach są podobne do siebie. Jako przykład wskazał płaski i skuteczny bekhend.
- To jest duży atut. Sporo rotacji u obu pań ze strony forhendowej, chociaż inna pozycja, inny chwyt dłoni na uchwycie, to też implikuje różnicę. Natomiast ta rotacja daje możliwości, żeby powalczyć z rozwiązaniami taktycznymi i tu są podobieństwa. I pewne rozwiązania rzeczywiście są podobne, ale jakbym miał puentować to 75 procent różnic, 25 procent podobnie - zaznaczył.
W 1/8 finału Indian Wells Japonka przegrała z Aryną Sabalenką 2:6, 4:6 i pożegnała się z turniejem. Z kolei Polka w środę zmierzy się z Karoliną Muchovą. Początek spotkania zaplanowano o godzinie 19.00 czasu polskiego.
Źródło: PolskieRadio24.pl/Canal+ Sport/mw