360 miejsc w górę rankingu! Magdalena Fręch poszybowała w górę
Magdalena Fręch pojechała do Charleston głównie po punkty w grze pojedynczej. Z turnieju wróci jednak z czymś zupełnie innym - finałem debla i awansem o ponad 360 miejsc w rankingu WTA. Ogromny sukces polskiej tenisistki może być jednak jeszcze większy.
2026-04-05, 11:31
Czytaj także:
- Nasz wicemistrz olimpijski zmienia dyscyplinę. Jest potwierdzenie
- Pierwszy taki sukces w karierze Magdaleny Fręch. Zagra w finale!
- Burza po MŚ w Toruniu. Zabrali Polce złoto? "Absurd. Wypaczono wynik"
360 miejsc w górę dzięki deblowi
Niezależnie od wyniku finału, Fręch wróci z Charleston z ogromnym sukcesem rankingowym. Już teraz awansowała o 360 pozycji w klasyfikacji deblowej WTA i zajmuje w niej 175. miejsce - jedno oczko poniżej swojego rekordu życiowego z 2022 roku. Zwycięstwo w finale dałoby jej dodatkowe punkty i mogłoby ją przesunąć na 128. lokatę. Wyżej spośród Polek byłyby wówczas tylko Katarzyna Piter, Magda Linette i Weronika Falkowska.
Magdalena Fręch od lat skupia się niemal wyłącznie na singlu, ale efekt deblowego występu w Charleston przeszedł wszelkie oczekiwania. Grająca z Węgierką Anną Bondar Polka wygrała trzy kolejne mecze, eliminując po drodze sprawdzone deblistki, choć w każdym spotkaniu to rywalki zaczynały jako faworytki. W niedzielę zagrają o tytuł - ich rywalkami będą Caty McNally i Desirae Krawczyk.
Printscreen z live-tennis.eu Świetny debel, singiel do poprawki
Początek sezonu 2026 nie ułożył się łodziance po myśli. W Australii - w Brisbane, Hobart i Melbourne - wygrała zaledwie po jednym meczu, a na Tasmanii rywalizację przerwała jej kontuzja. Na kortach twardych na Bliskim Wschodzie dwukrotnie odpadała już w kwalifikacjach, choć za każdym razem dostawała się do głównej drabinki z dziką kartą.
Światełkiem w tunelu okazał się lutowy finał WTA 500 w Meridzie, gdzie Fręch przegrała z Cristiną Bucsą, ale zyskała dość punktów, by wrócić do czołowej czterdziestki rankingu singlowego. W Indian Wells i Miami znów wróciły jednak chude czasy - porażki już w pierwszej rundzie. W Charleston odpadła na starcie po przegranej z Węgierką Anną Bondar, z którą w niedzielę o godzinie 17 powalczy o deblowy triumf.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps