Iga Świątek bezlitosna dla Osaki. Polka w ćwierćfinale turnieju w Rzymie
Iga Świątek pokazała tenis z najwyższej półki z wymagającą rywalką. W starciu z Naomi Osaką w 1/8 finału turnieju w Rzymie zagrała rewelacyjne spotkanie, zapewniając sobie awans do kolejnej rundy imprezy.
2026-05-11, 21:24
- Robert Lewandowski mówi o przyszłości i wielkiej zmianie
- Grbić nie zmieni podejścia do pomijanej gwiazdy? Wrócił temat Bartosza Kwolka
- Świątek i Osaka zasłużyły na więcej? Ta decyzja nie spodobała się kibicom
Świątek w wielkim stylu awansowała do ćwierćfinału
Iga Świątek znakomicie rozpoczęła to spotkanie. Choć w Rzymie nie zawsze grała optymalnie i szybko pojawiły się zastrzeżenia, że w dwóch poprzednich meczach oglądaliśmy jej dwa różne oblicza, tym razem wyglądała kapitalnie.
W pierwszym gemie przełamała Osakę, która zdołała nawiązać walkę tylko przez kikanaście minut. Potem musiała uznać przewagę Polki, która poszła za ciosem i w otwierającym secie dała Japonce ugrać zaledwie dwa gemy.
Drugi set również rozpoczął się od przełamania, a Raszynianka nie zamierzała spuszczać z tonu. Prowadzona przez Tomasza Wiktorowskiego zawodniczka nie była w stanie się przeciwstawić. Rozpędzona Świątek zdobywała punkt za punktem i była bezlitosna. Z zawodniczką, która należy do światowej czołówki, rozprawiła się wyjątkowo szybko i sprawnie - wygrała 6:1, zamykając mecz.
Trzecia wygrana Świątek
To był czwarty bezpośredni pojedynek między tenisistkami. Do tej pory dwa z nich wygrała Świątek. Polka była górą na Roland Garros dwa lata temu i w Miami w 2022 roku. Japonka na triumf czeka od wygranej w Toronto w sezonie 2019.
Zwycięstwo numer trzy przyszło w bardzo ważnym momencie. Świątek w ostatnich tygodniach stara się powrócić do swojej szczytowej formy, lecz nie brakowało w tej drodze pecha. W Madrycie musiała skreczować i nie mogliśmy zobaczyć pełni możliwości zawodniczki. Tym razem pokazała tenis, który zwiastuje, że dyspozycja przy pracy z Francisco Roigiem idzie w górę.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps