Apoloniusz Tajner jedyny na placu boju. "Spokojnie damy sobie radę"

Apoloniusz Tajner jest jednym kandydatem na prezesa Polskiego Związku Narciarskiego. Były trener i działacz sportowy wróci po latach do funkcji, którą przejmie od Adama Małysza. Zdradził, z jakim nastawieniem podchodzi do wyzwań, które niedługo się przed nim pojawią.

2026-05-15, 17:10

Apoloniusz Tajner jedyny na placu boju. "Spokojnie damy sobie radę"
Apoloniusz Tajner. Foto: Damian Klamka/East News
Czytaj więcej:

Bez niespodzianki w PZN. Będzie wielki powrót

Apoloniusz Tajner jest jedynym kandydatem na stanowisko prezesa Polskiego Związku Narciarskiego - ogłosiła federacja przed zaplanowanymi na 13 czerwca wyborami. Zdradził, że ważnym argumentem, by kandydować, było duże poparcie, jakie otrzymał ze strony działaczy kilku okręgów

- Nie trudno było odmówić, bo muszę powiedzieć, że nigdy nie zakładałem, że mogę wrócić do związku. A z drugiej strony czuję się w lepszej dyspozycji psychofizycznej niż cztery lata temu - przyznał, nawiązując do „małego chaosu organizacyjnego w życiu”. Zadeklarował jdnak, że wszystko się uporządkowało i nabrał znowu chęci do pracy. Potwierdził, że ostatnio odmawiał mediom udzielania wypowiedzi, aby to nie miało żadnego wpływu na proces przedwyborczy.

- Wiem z jakimi ludźmi będę pracował, także jestem pełen dobrej myśli. To będzie dynamiczny zespół i spokojnie sobie z tym wszystkim damy radę. To co trzeba będzie poprawić, to poprawimy. To co trzeba będzie zmienić, to zmienimy - podkreślił.

Uniknął walki z Małyszem

72-letni Tajner potwierdził, że kandydowałby na to stanowisko nawet, gdyby o reelekcję chciał ubiegać się ustępujący ze stanowiska Adam Małysz. Panowie przez lata pracowali ze sobą, legenda skoków osiągała pod wodzą tego szkoleniowca największe sukcesy.

- Adam oficjalnie ogłosił, że nie będzie startował na kolejną kadencję. To była niezależna decyzja. Do czwartku można było składać kandydatury i jako jedyny będę podchodził do wyborów na prezesa - wyjaśnił. Aż do 23:59, czyli ostatniego momentu na włączenie się do walki, nikt nie zdecydował się podnieść rękawicy.

Tajner był szkoleniowcem reprezentacji Polski w skokach narciarskich (1999–2004), prowadząc Małysza do najważniejszych trofeów, w tym medali olimpijskich. Później był prezesem PZN (2006-2022). Przed czerwcowymi wyborami nie chciał podzielić się tematami zmian, na których szczególnie mu zależy.

Podkreślił, że funkcję prezesa będzie sprawował społecznie i dokończy mandat posła zawodowego. Uważa, że wcześniejsze długie kierowanie związkiem będzie teraz atutem, gdyż „ludzie nie będą czuli jakiegoś ryzyka”.

Źródło: PolskieRadio24.pl/PAP/ps

Polecane

Wróć do strony głównej