more_horiz
Wiadomości

Premier League: derby Manchesteru na Etihad Stadium. United kolejną ofiarą Haalanda?

Ostatnia aktualizacja: 02.10.2022 08:00
Grający u siebie City będą faworytem niedzielnych derbów Manchesteru. W ich szeregach brylują Kevin de Bruyne i Erling Haaland, ale to Marcus Rashford z United został piłkarzem września w Premier League. W cieniu pozostaje Cristiano Ronaldo, który zapewne znów zasiądzie na ławce rezerwowych.
W niedzielę na Etihad Stadium derby Manchesteru. Erling Haaland i Marcus Rashford to piłkarze, którzy mają największy wpływ na ofensywną grę swoich zespołów.
W niedzielę na Etihad Stadium derby Manchesteru. Erling Haaland i Marcus Rashford to piłkarze, którzy mają największy wpływ na ofensywną grę swoich zespołów. Foto: Facebook - Erling Haaland, Marcus Rashford
  • City podejmie United w derbach Manchesteru
  • Początek spotkania w niedzielę o 15:00 na Etihad Stadium
  • Kevin de Bruyne i Erling Haaland notują świetny początek sezonu, ale to Marcus Rashford został piłkarzem września w Premier League
  • Zatrzymanie norweskiego napastnika może być kluczem do dobrego wyniku dla "Czerwonych Diabłów", ma się tym zająć Lisandro Martinez
  • Cristiano Ronaldo najprawdopodobniej kolejny raz zacznie mecz na ławce rezerwowych

Derbowy weekend

Chociaż reprezentacja Anglii spadła z pierwszej dywizji Ligi Narodów i w ostatniej kolejce jako jedyna grała już tylko "o pietruszkę" Premier League nadal jest najmocniejszą ligą świata. W ten weekend po przerwie spowodowanej żałobą po śmierci Królowej Elżbiety do gry wracają oba kluby z Manchesteru. Jakby tego było mało - zagrają ze sobą.

To drugie bardzo prestiżowe derby w trwającej kolejce. W sobotę Arsenal pokonał w starciu o prymat w północnym Londynie Tottenham i już wiadomo, że niezależnie od pozostałych wyników kolejny tydzień spędzi w fotelu lidera. "Kanonierzy" dotychczas przegrali tylko z "Czerwonymi Diabłami" notując oprócz tego komplet zwycięstw.

Derby Manchesteru nie będą więc miały w stawce przodownictwa w tabeli, ale niezmiennie - a ich tradycja sięga aż XIX wieku - zadecydują o tym, kto - przynajmniej do styczniowego rewanżu - będzie chodził po swoim mieście z podniesioną głową. United po słabym początku sezonu wygrzebali się z ligowego dna aż na szósta pozycję, "Citizens" to jedyny wciąż niepokonany zespół w Premier League.

"Citizens" skuteczni na Etihad Stadium

Spotkanie odbędzie się w niebieskiej części miasta - na Etihad Stadium. Łatwo o wskazanie faworyta - tym, niezależnie od miejsca rozgrywania meczu, w ostatnich latach zawsze jest Manchester City. W poprzednim sezonie oba derbowe starcia zakończyły się ich wygranymi - 2:0 i 4:1.

A skoro już jesteśmy przy statystyce. Ta obejmująca całą historię meczów rywali jest łaskawa dla United - bilans w Premier League to ich 24 wygrane przy 17 porażkach i 9 remisach. Duży wpływ mają jednak na to lata 90-te, a mówiąc bardziej dokładnie - okres przed przejęciem City przez szejków. Im bliżej teraźniejszości, tym bardziej na czoło w statystykach wysuwają się "Citizens".

Dla przykładu - każdy z ostatnich pięciu trenerów "Czerwonych Diabłów" doznawał porażki w derbowym debiucie. Szansę na przełamanie złej passy będzie miał w niedzielę Erik ten Hag. Zadanie przed nim karkołomne - City wygrali aż 28 z ostatnich 35 ligowych spotkań, a w każdym z siedmiu poprzednio rozgrywanych u siebie strzelali minimum trzy gole.

Pechowy kapitan

Chcąc wlać nieco optymizmu w serca fanów Man Utd - ich zespół znajduje się na fali czterech kolejnych wygranych w Premier League. W okrojonym ze spotkań wrześniu przyniosło to prestiżowe nagrody - piłkarza miesiąca dla Marcusa Rashforda i managera miesiąca dla Erika ten Haga.

Derbowy mecz będzie jednak dla nich początkiem prawdziwego maratonu. W ciągu 28 dni czeka ich aż 9 spotkań - to najbardziej napięty kalendarz w całej historii klubu.

Na szczęście sytuacja kadrowa ekipy z Old Trafford jest stabilna - poza leczącymi od dawna kontuzje Axelem Tuanzebe i Brandonem Williamsem nie zagra tylko Harry Maguire, który z urazem wrócił z wrześniowych spotkań kadry. Zważywszy na ostatnią formę kapitana trudno jednak powiedzieć, czy to osłabienie, czy może wzmocnienie. Maguire stał się symbolem niepowodzeń tak swojej drużyny klubowej, jak i reprezentacji Anglii.

- Wierzymy w niego. Zła karta musi się odwrócić - zapewniał ten Hag, choć z pewnością zauważył, że dobre wyniki jego podopiecznych zbiegły się w czasie z posadzeniem Maguire'a na ławce rezerwowych.

Jak zatrzymać Haalanda?

"Wirus FIFA" dotknął także innego środkowego obrońcę kadry "Albionu" - Johna Stonesa. On również nie zagra w derbach, ale to jedyne poważne osłabienie w ekipie Josepa Guardioli, nie licząc niedostępnego od dłuższego czasu Kalvina Phillipsa. Hiszpański trener nie może jednak narzekać na brak opcji w środku obrony. Do wyboru ma Nathana Ake - pamiętanego z niedawnego spotkania reprezentacji Holandii z Polską, Manuela Akanji, Rubena Diasa, a do treningów wrócił ostatnio Aymeric Laporte.

Nie na defensywę będą jednak w niedziele zwrócone oczy fanów na Etihad Stadium. Ci z niebieskiej części Manchesteru największe nadzieje pokładają w ofensywnym duecie Kevin de Bruyne - Erling Haaland. Norweg notuje fantastyczne wejście do Premier League - 11 goli w siedmiu meczach. Dołożył do tego także trzy trafienia w Lidze Mistrzów.

Belg to z kolei król asyst - aż sześć w siedmiu spotkaniach na krajowym podwórku i dwie w dwóch w Champions League. To od ich dyspozycji i tego, czy obrońcom "Czerwonych Diabłów" uda się ich zatrzymać będzie zależeć najwięcej.

Kryciem Haalanda ma się zająć Lisandro Martinez, co może być problematyczne z uwagi na prawie 20 cm różnicy wzrostu. Guardiola ma na to swój pogląd:

- Bawi mnie to gdy ludzie oceniają piłkarzy ze względu na ich wzrost. Martinez nie pierwszy raz zagra przeciwko wyższemu rywalowi.

CR7 znów na ławce

Niektórym może być wciąż ciężko się do tego przyzwyczaić, ale obserwujemy powolne schodzenie ze sceny Cristiano Ronaldo. Przynajmniej jako kandydata do miana jednego z najlepszych piłkarzy na świecie. W obecnym sezonie z sześciu spotkań w Premier League tylko jedno rozpoczął w wyjściowej jedenastce. Na koncie ma jedną bramkę - z rzutu karnego w Lidze Europy przeciwko mołdawskiemu Sheriffowi Tiraspol i ani jednej asysty. Jego udział w rezultatach notowanych przez drużynę Erika ten Haga jest niewielki.

W dodatku angielska federacja postanowiła uważniej przyjrzeć się jego zachowaniu po kwietniowej porażce z Evertonem na Goodison Park, kiedy schodząc do szatni wytrącił z ręki telefon jednemu z fanów. Co ciekawe Ronaldo na złożenie wyjaśnień ma czas do 10 października. Dzień wcześniej United zagrają...z Evertonem na Goodison Park.

Wiele wskazuje na to, że derby Manchesteru słynny Portugalczyk ponownie rozpocznie na ławce rezerwowych.

Przewidywane składy:

Manchester City: Ederson - Walker, Akanji (Ake), Dias, Cancelo - Gundogan (Bernardo Silva), Rodri, De Bruyne - Foden, Haaland, Grealish

Manchester United: De Gea - Malacia, Martinez, Varane, Dalot - McTominay (Casemiro), Eriksen, Bruno Fernandes, Sancho, Antony - Rashford


Derby Manchesteru w niedzielę na Etihad Stadium. Początek o godz. 15:00.

Czytaj także:

MK

Zobacz także

Zobacz także