Grzegorz Lato szczerze o Lewandowskim. "Tam chodzi o pieniądze"

Decyzja należy do Lewandowskiego, ale i trenera Barcelony oraz prezydenta klubu Joana Laporty. Menedżer Roberta ma to przedyskutować z Barceloną. Tam chodzi o pieniądze. Oni (władze klubu przyp.red.) by go zostawili, ale chcą mu obciąć kontrakt - mówi w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl Grzegorz Lato. Były prezes PZPN uważa, że napastnik chce zostać w zespole mistrzów Hiszpanii.

Maciej Walasek

Maciej Walasek

2026-04-21, 12:36

Grzegorz Lato szczerze o Lewandowskim. "Tam chodzi o pieniądze"
Grzegorz Lato o sytuacji Lewandowskiego. Foto: Pawel Wodzynski/East News, PAP/EPA/Siu Wu
Czytaj więcej:

Grzegorz Lato odpowiada Tomaszewskiemu

W sieci głośnym echem odbiła się wypowiedź Jana Tomaszewskiego na temat Roberta Lewandowskiego. Były bramkarz reprezentacji Polski przyznał na łamach Super Expressu, że jest on lekceważony przez szefostwo FC Barcelony, podkreślając jak on jest traktowany nie tylko na boisku, ale i poza nim. Innego zdania jest Grzegorz Lato.

- Robert ma swoje lata, młodzież napiera. To nie tak, że jest lekceważony. Decyzja nie należy do zarządu, prezesa. To jest pytanie do Hansiego Flicka. Od czasu do czasu wpuszcza Roberta na boisko i to on decyduje, kto jest przydatny na dany czas. Robert jest bardzo skuteczny, ale młodzież się pcha - wyjaśnia były prezes PZPN w rozmowie z naszym portalem.

Cały czas nie wiadomo, jak będzie wyglądała przyszłość Roberta Lewandowskiego. Z jednej strony mówi się, że może zostanie w stolicy Katalonii, ale coraz częściej pojawiają się głosy, że opuści klub. Do gry miał włączyć się agent Pini Zahavi. Menedżer 37-latka planuje rozmowy z władzami Barcelony, ale później ma udać się do Turynu na negocjacje z Juventusem.

Lato o sytuacji Lewandowskiego: Chodzi o pieniądze

- Robert w Hiszpanii czuje się bardzo dobrze. Zadomowił się, chciałby tam zostać i przedłużyć umowę. Przynajmniej tak wynika z jego wypowiedzi. Decyzja należy do Lewandowskiego, ale i trenera Barcelony oraz prezydenta klubu Joana Laporty. Menedżer Roberta ma to przedyskutować z Barceloną. Tam chodzi o pieniądze. Oni (władze klubu przyp.red.) by go zostawili, ale chcą mu obciąć kontrakt - przekonuje Grzegorz Lato.

Król strzelców mundialu z 1974 roku zwrócił uwagę, że ewentualna zmiana zespołu wiązałaby się z szeregiem elementów, które mogą być nie po drodze piłkarzowi. Chodzi nie tylko o względy sportowe, ale i rodzinne.

- Ciężko wyjechać z takiego klubu jak Barcelona. Tam ma wspaniałe warunki. Wiem, że chciałby zostać, a nie znowu zmieniać kraj. Przeprowadzka, żona, dzieci. Tak się tylko mówi. Oprócz tego trzeba się wkupić w nowe środowisko. A w Barcelonie on już nie jest wkupiony. On wrósł w otoczenie - tłumaczy.

- Barcelona chce go zostawić, a to bardzo dobry i doświadczony zawodnik. W każdej chwili jest gotowy, zawsze można go wpuścić na boisko. Ma nosa do zdobywania goli. Trzymam kciuki, żeby się dogadali - zakończył Lato.

Źródło: PolskieRadio24.pl/mw

Polecane

Wróć do strony głównej