Reakcje świata na kanonizację papieży
Na całym świecie wierni cieszą się z kanonizacji dwóch wielkich papieży. Jak w Berlinie, Paryżu, Moskwie, Lizbonie i Brukseli obchodzono wyniesienie na ołtarze Jana XXIII i Jana Pawła II?
2014-04-27, 16:39
Posłuchaj
W Berlinie kanonizacja Jana XXIII i Jana Pawła II nie budzi tak wielkich emocji, jak w Polsce, jednak niemieckie telewizje transmitowały ceremonię z Watykanu i przypomniały sylwetki nowych świętych. Można usłyszeć również krytyczne opinie dotyczące przebiegu pontyfikatów obu papieży.
– Podkreśla się, jak bardzo papież Polak odmienił kościół i funkcję, która piastował. Ale przypomina się tez o krytycznych głosach, mówi się, że zaniedbał on zarządzanie kościołem, zostawił swoim następcom wiele nierozwiązanych problemów. Jednak te głosy nie przeważają i głównie podkreśla się jego wielkie zasługi – relacjonował Wojciech Szymański, korespondent Polskiego Radia w Berlinie.
Francja hucznie wita nowych świętych
We Francji kanonizacja papieży jest wyjątkowo głośno obchodzona. O Janie XXIII i Janie Pawle II mówi się z ogromnym szacunkiem i podkreśla wagę wydarzenia, jakim jest kanonizacja.
– O papieżu z Polski francuskie media mówią, jako o wielkim misjonarzu kościoła, a Jana XXIII nazywają duchownym, który kochał każdego wiernego i zrewolucjonizował kościół. Zwrócono uwagę, że postać Jana XXIII jest bliższa papieżowi Franciszkowi, a z kolei do błyskawicznej kanonizacji Jana Pawła II w znacznej mierze przyczynił się Benedykt XVI. Zauważono, że to była niedziela czterech papieży – powiedział Marek Brzeziński, korespondent Polskiego Radia w Paryżu.
REKLAMA
Belgijski kościół na rozdrożu
W centrum Brukseli ustawiono wielki telebim, na którym wierni mogli oglądać transmisję mszy kanonizacyjnej. Jednak we mszach świętych w całym mieście brało udział niewielu Belgów.
– Rzeczywiście Belgowie nie przywiązują do tych uroczystości tak wielkiej wagi. Coraz mniej osób chodzi do kościoła, spada liczba księży w seminariach. Belgijski kościół jest trochę na rozdrożu. Doniesienia z kanonizacji również są dosyć ostrożne – stwierdziła Beata Płomecka, korespondentka Polskiego Radia w Brukseli.
PR24/Anna Mikołajewska
REKLAMA