Rynek mleczarski: ceny mleka niebezpiecznie spadają
Czy rosnąca w Europie produkcja mleka i przetworów mlecznych zagrozi polskiemu eksportowi?
2014-05-22, 14:48
Posłuchaj
W przyszłym roku zakończy się w Unii Europejskiej kwotowanie produkcji mleka. Taka perspektywa oraz wysoka dochodowość tej produkcji rolniczej spowodowały, że w całej Europie w ostatnim czasie wzrósł skup mleka. Jednym ze skutków tego wzrostu produkcji są spadające na rynkach światowych ceny artykułów mleczarskich i - jak twierdzą eksperci - koniec dobrej koniunktury na tym rynku.
Konkurencja nakręca produkcję
Zakłady w Polsce przygotowują się do tzw. uwolnienia rynku – mówi Waldemar Broś, prezes Zarządu Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich. – Jest np. zwiększana produkcja mleka. Jeśli w tym roku dynamika w skupie mleka utrzymałaby się na obecnym poziomie, czyli 7,5-8%, to strach myśleć jakie będą kary. Z drugiej strony nie mam odwagi namawiać rolników na wyhamowanie produkcji, ponieważ trzeba konkurować, czyli produkować więcej. Żeby móc spłacać pewne zobowiązania wobec banków przy mniejszej opłacalności, rolnik musi zwiększać produkcję mleka.
Polska jest w dobrej sytuacji
A nasza pozycja eksportowa po zniesieniu kwotowania nie jest zagrożona?
Sam problem kwotowania nie powinien mieć aż takiego wpływu, bo my i tak będziemy bardziej konkurencyjni od niektórych europejskich krajów – twierdzi prezes ZSM. Oczywiście trzeba zabiegać o przyszłe rynki. Najbardziej obiecujące są Chiny. Na drugim miejscu jest Rosja, z którą handel układa się bardzo dobrze mimo, że wymagania sanitarne i weterynaryjne są tam wyższe niż w Unii Europejskiej. Jeśli w pierwszych dwóch miesiącach eksport artykułów mleczarskich na rynki światowe wyniósł wartościowo około 28% więcej, to na rynek rosyjski ta dynamika wynosi ponad 210%.
Ceny mleka spadają
Źle zaczyna się dziać na rynkach światowych. Przyrost samej produkcji nie jest aż tak duży, żeby był usprawiedliwieniem dla spadku cen już od połowy kwietnia. U nas, ale także w Europie, cena zbytu mleka w proszku spadła do ok. 10,50-11 zł, a jeszcze na początku roku była 14 zł i wyższa. Masło obecnie ma cenę 12-13 zł/kg, a na początku roku było to 16-17 zł. Spadek cen jest już ponad 30-procentowy. Gdyby ta sytuacja dalej się utrzymywała to, jest pole do popisu dla Komisji Europejskiej – uważa Waldemar Broś. – Obowiązują takie instrumenty jak zakupy interwencyjne mleka w proszku, masła, serów, dopłaty eksportowe. KE powinna nad tym popracować.
Polski eksport mleczarski jest dziś 4 razy większy niż jeszcze 10 lat temu. W kraju hodowanych na mleko jest prawie 2,5 miliona krów, a na całym świecie nawet 250 milionów. Największym producentem mleka jest Unia Europejska, na terenie której trzymanych jest około 23 milionów krów. To zdecydowanie więcej niż np. w Stanach Zjednoczonych, gdzie ich liczba sięga jedynie 10 milionów.
Hanna Uszyńska, ula