Mniejsze zatory płatnicze dzięki ożywieniu w gospodarce
Ożywienie w naszej gospodarce przekłada się na mniejsze zatory płatnicze niektórych branż w porównaniu z ubiegłym rokiem - wynika z danych firmy Euler Hermes.
2014-08-19, 12:34
Posłuchaj
Średnio na przykład na należności sektora budowlanego trzeba czekać 4 - 5 dni krócej niż rok temu. W 2013 roku było to przeciętnie 80 dni po terminie płatności, teraz około 80 dni.
Chodzi na przykład o dobra codziennego użytku takie jak żywność, kosmetyki i środki czystości, a także towary związane z inwestycjami budowlanymi - mówi jeden z autorów raportu Grzegorz Błachnio. Wyjaśnia, że należności te spłacane są szybciej niż przed rokiem.
Firmy padają przez zatory płatnicze >>>
Dodaje, że na drugim biegunie znalazła się branża dóbr konsumpcyjnych trwałego użytku - na przykład RTV i AGD. Konsumenci o ile nie oszczędzają na żywności, na dobrach pierwszej potrzeby, to na pewno nie można tego powiedzieć o zakupie pralek czy lodówek lub innych tego typu sprzętów.
To się przekłada między innymi na wolniejszy o prawie dwa razy spływ należności niż przed rokiem - w 2013 roku było to 6 - 7 procent, teraz 13 - 14 procent.
Są sygnały, że uderza to nie tylko w małych sprzedawców, ale także w takie sieci, które miały obroty rzędu 300 - 400 milionów złotych rocznie.
IAR, awi
REKLAMA
REKLAMA