Sukces czy porażka polskiego kontrwywiadu?
Zbiera się sejmowa komisja ds. służb specjalnych w sprawie osób podejrzanych o pracę dla obcego wywiadu. Zdania ekspertów w kwestii zatrzymania oficera i cywila pod zarzutem szpiegostwa są podzielone: dla jednych nasze służby poniosły porażkę, inni zaś mówią o sukcesie.
2014-10-16, 20:57
Posłuchaj
Sprawę działania na rzecz obcego wywiadu wykryły ABW i Żandarmeria Wojskowa. Według nieoficjalnych informacji zatrzymani oficer i cywil pracowali na rzecz Rosji. Zbierająca się speckomisja sejmowa ds. służb specjalnych przesłucha w tej sprawie osobno szefa SKW i ABW. Dr Łukasz Kister na antenie Polskiego Radia 24 przyznał, że wykrycie szpiegów to i sukces, i porażka.
– Możemy mówić o porażce, ponieważ kontrwywiad powinien zajmować się nadzorowaniem szpiegów i ich kontrolą. Natomiast sukces ma wymiar medialny. Od kilkunastu lat społeczeństwo łaknęło tego, aby polskie służby wreszcie zatrzymały szpiega. Z tego względu zatrzymanie jest działaniem mocno propagandowym – uzasadniał ekspert ds. bezpieczeństwa Collegium Civitas.
REKLAMA
Sceptyczny wobec postrzegania wykrycia szpiegów jako sukcesu polskich służb specjalnych był Piotr Woyciechowski. Ekspert wskazał, że w jego odczuciu ostatni spektakularny sukces krajowego kontrwywiadu miał miejsce kilkanaście lat temu.
– Prawdziwy sukces służby kontrwywiadu osiągnęły około 15 lat temu, kiedy Urząd Ochrony Państwa zatrzymał trzech wysokich rangą oficerów WSI i dziewięciu dyplomatów z rosyjskiej ambasady podejrzanych o działalność sprzeczną z ich statutem. Od tego czasu nie zanotowaliśmy takiej skali i jakości zatrzymania – mówił ekspert ds. służb specjalnych.
Kto szpieguje Polskę?
Dr Łukasz Kister wyraził opinię, że trudno oszacować faktyczną liczbę państw prowadzących działalność szpiegowską na terenie Polski, ale można wskazać dyplomatów podejrzanych o pracę na rzecz obcego wywiadu. Jednak jak podkreślił można wskazywać jedynie szacunkowe liczby.
– Mówimy o dyplomatach państw, z którymi mamy dobre stosunki, ale także o tych, z którymi mamy chłodne relacje. W wywiadzie i kontrwywiadzie nie ma sojuszników. Szpiegują się sojusznicy, a także przeciwnicy i trzeba na nich wszystkich zwracać uwagę – powiedział dr Łukasz Kister
REKLAMA
Niedawno gen. Waldemar Skrzypczak przyznał w wywiadzie, że rosyjscy agenci są wszędzie i w Polsce może być ich nawet tysiąc. Z tezą generała zgodził się w PR24 Piotr Woyciechowski.
– Opinia gen. Skrzypczaka wynika z pewnych zaszłości i braku rozwiązań systemowych przy budowaniu nowego państwa po 1989 roku. Jeśli zachowuje się w całości komunistyczny wywiad wojskowy i WSW, którym pozwala się na działanie przez kolejne lata jako WSI, to nie jest możliwe, aby Polska nie została poddana silnym wpływom operacyjnym ze strony Rosji – wyjaśniał członek Komisji Likwidacyjnej i Weryfikacyjnej WSI.
PR24/GM
Polecane
REKLAMA