UE podzielona w sprawie rosyjskiego embarga
Sankcje gospodarcze nałożone na Rosję uderzają również w europejskie państwa. Coraz więcej krajów Wspólnoty domaga się ich zniesienia i przywrócenia stosunków handlowych z Moskwą. – Lobby na rzecz zniesienia sankcji rośnie w siłę – mówił na antenie Polskiego Radia 24 Ignacy Morawski z BIZ Banku.
2015-04-17, 15:50
Posłuchaj
Grecja, Cypr, Węgry, Włochy – te państwa najbardziej opowiadają się za zmianą kursu Unii Europejskiej wobec Rosji i zniesieniem embarga. Sankcje mocno dały się we znaki gospodarce rosyjskiej, ale zwyżkujące ceny ropy poprawiły ostatnio kondycję rynku, co skłoniło przywódców europejskich do dyskusji nad sensownością embarga. Ostatnio sceptycznie o sankcjach wypowiadają się Niemcy, których gospodarka zwalnia, m.in. z powodu zamrożenia wymiany handlowej z Rosją.
- Rubel się umacnia, co wskazuje na to, że może dojść do przełomu na linii Moskwa-Bruksela. Prognozy ekonomiczne dla Moskwy są dobre. Za to lobby przeciwko sankcjom jest coraz silniejsze. We wszystkich krajach istnieją potężne środowiska, którym nie jest to na rękę. Niemcy mają w tej sprawie decydujący głos i zapowiedziały, że nie zmienią stanowiska, dopóki porozumienia z Mińska nie wejdą w życie. Myślę, że sankcję się utrzymają – powiedział w Polskim Radiu 24 Ignacy Morawski z BIZ Banku.
Postanowienia z Mińska z lutego br. zostały podpisane przez przywódców Francji, Niemiec, Ukrainy i Rosji i zakładały m.in. całkowite zawieszenie broni na Ukrainie oraz oddanie kontroli przygranicznej w ręce Ukraińców. – Zachód będzie dalej przymykał oko na to, co robi Putin, chyba że konflikt się zaogni i przerodzi w krwawą jatkę. Możliwy jest jednak również taki scenariusz, w którym między Unią a Rosją dojdzie do permanentnej wojny handlowej – stwierdził ekspert.
Polskie Radio 24/dm
REKLAMA
Polecane
REKLAMA