Dziura w budżecie coraz większa
Ministerstwo Finansów wstępnie przewiduje, że deficyt w kasie państwa w przyszłym roku wyniesie aż 57 mld zł. To duży wzrost limitu deficytu w porównaniu do bieżącego roku, bo o ponad 10 mld zł. O rosnących problemach w kasie państwa rozmawiali goście Pulsu Gospodarki Hubert Kozieł, Robert Łaniewski i Roland Paszkiewicz.
2015-09-03, 11:51
Posłuchaj
Dobiegają końca prace nad projektem ustawy budżetowej na 2016 r. Na nieformalnym posiedzeniu rządu Mateusz Szczurek, szef resortu finansów przedstawi liderom koalicyjnego PSL szkic ustawy. Hubert Kozieł, publicysta Rzeczpospolitej i Parkietu zwrócił uwagę, że te zapowiedzi mają związek z zbliżającymi się październikowymi wyborami.
- W większości przypadków, przed wyborami parlamentarnymi ekipy rządzące mają wiele zobowiązań do nadrobienia. Wzrastają wówczas przedwyborcze wydatki i szukanie dodatkowych środków finansowych jest czymś oczywistym – wyjaśnił gość Polskiego Radia 24.
Roland Paszkiewicz, szef działu analiz w Centralnym Domu Maklerskim PEKAO SA powiedział, że te zapowiedzi nie są niczym pewnym.
- Budżet jest ogromną księgą, z której można wiele ciekawych rzeczy wyczytać. Dlatego tym bardziej te duże liczby, które pojawiają się w mediach, nie są najważniejsze. Obserwujemy wzrost gospodarczy na poziomie 3 proc., a w przyszłym roku ma on być jeszcze większy w przyszłym roku. Obecnie obserwujemy rosnący popyt wewnętrzny i inwestycje, a to jak się wydaje powinna być idealna sytuacja dla resortu finansów – podkreślił ekspert.
Robert Łaniewski, prezes Fundacji Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego przyznał, że deficyt finansowy państwa wynika z ujemnej różnicy między wpływami, a wydatkami z budżetu.
Więcej gospodarczych komentarzy w całości rozmowy.
Gospodarzem Pulsu Gospodarki był Krzysztof Rzyman.
Polskie Radio 24/op/mr