Handel w niedziele: 1 i 29 lipca lipca sklepy otwarte
W pierwszy dzień lipca Polacy będą mogli udać się do sklepów - przypada wtedy pierwsza niedziela miesiąca, a więc niedziela handlowa. W tym miesiący zakupy zrobimy jeszcze 29 lipca.
2018-07-01, 09:48
Posłuchaj
W tym roku zakupy będziemy mogli zrobić jeszcze w 14 niedziel.
Ustawa ograniczająca handel w niedziele weszła w życie 1 marca br. Zgodnie z nią handel w niedziele jest dozwolony jedynie w pierwszą i ostatnią niedzielę każdego miesiąca z pewnymi wyjątkami.
W lipcu dwie handlowe niedziele: 1 i 29 lipca

W lipcu zakupy zrobimy w najbliższą niedzielę - pierwszego dnia miesiąca. Kolejna w tym miesiąca przypadnie 29 lipca.
W lipcu trzy niehandlowe niedziele
W tym miesiącu zakupów nie zrobimy w hipermarketach 8, 15 i 22 lipca.
REKLAMA
W sierpniu, wrześniu, październiku i listopadzie Polacy będą mogli udać się na zakupy w pierwsze i ostatnie niedziele tych miesięcy - 5 i 26 sierpnia, 2 i 30 września, 7 i 28 października oraz 4 i 25 listopada.
W grudniu zakaz handlu będzie obowiązywał tylko w jedną niedzielę - 9 grudnia. W pozostałe będzie można zrobić zakupy.
W 2019 r. zakupy zrobimy tylko w ostatnią niedzielę miesiąca
Od 1 stycznia 2019 roku przepisy ustawy ograniczającej handel w niedziele będą zaostrzone - handel będzie dozwolony tylko w jedną niedzielę w miesiącu - ostatnią. Wyjątkiem jest kwiecień i grudzień. W kwietniu handel w niedziele będzie możliwy dodatkowo w niedzielę poprzedzającą Wielkanoc, a w grudniu - w dwie niedziele przed świętami Bożego Narodzenia. Polacy zrobią zatem zakupy w 15 niedziel.
W 2020 r. zakaz handlu obejmie wszystkie, oprócz siedmiu, niedziele w miesiącu
Od 1 stycznia 2020 roku ograniczenie handlu będzie jeszcze większe - będzie obowiązywał zakaz handlu we wszystkie niedziele z wyjątkiem siedmiu w roku. Od 2020 roku handel będzie dozwolony jedynie w: dwie niedziele handlowe przed świętami Bożego Narodzenia, jedna przed Wielkanocą i cztery dodatkowo - ostatnie niedziele: stycznia, kwietnia, czerwca oraz sierpnia.
REKLAMA
Ponadto - jak zapisano w ustawie - w Wigilię Bożego Narodzenia oraz w sobotę bezpośrednio poprzedzającą Wielkanoc handel będzie możliwy do godz. 14.
Ograniczenia handlu z 32 wyłączeniami
Ustawa przewiduje katalog 32 wyłączeń. Zakaz nie obowiązuje m.in. w piekarniach, cukierniach, lodziarniach, na stacjach paliw płynnych, w kwiaciarniach, w sklepach z prasą, placówkach pocztowych.
Za złamanie zakazu handlu kara o 1 do 100 tys. zł
Za złamanie zakazu handlu w niedziele grozi kara w wysokości od 1 tys. zł do 100 tys. zł, a przy uporczywym łamaniu ustawy - kara ograniczenia wolności.
REKLAMA
Kary nie odstraszyły niektórych sieci
Kary, jak się okazuje nie zawsze odtsraszają. Jak wynika z raportów Państwowej Inspekcji Pracy, niektóre sklepy należące do sieci franczyzowej Żabka otwierają swoje sklepy objęte zakazem handlu powołując się na status placówek pocztowych. Stąd, według resortu rodziny i pracy, potrzebne doprecyzowanie przepisów o ograniczeniu handlu w niedziele.
Żabka udająca pocztę
Resort Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej rozważa doprecyzowanie przepisów dotyczących ograniczenia handlu w niedziele.
- Jak mówi IAR rzeczniczka Państwowej Inspekcji Pracy Danuta Rutkowska niektóre sklepy należące do sieci franczyzowej Żabka otwierają swoje sklepy objęte zakazem handlu powołując się na status placówek pocztowych. Tymczasem kontrole wykazują bardzo często, nie ma tam żadnych oznak wskazujących, że jest to placówka pocztowa - nie przyjmowano ani nie wydawano paczek, nie sprzedawano znaczków.
REKLAMA
Skierowano wnioski i zapadły wyroki o ukaranie
Stąd inspektorzy pracy, w sytuacjach wątpliwych kierowali wnioski do sądu o ukaranie. W sumie skierowali 64 takie wnioski, a w przygotowaniu jest kolejnych 50.
Danuta Rutkowska dodała, że do 14 czerwca zapadło sześć wyroków nakazowych uznających, że sklepy Żabki powołujące się na status placówki pocztowej, a zatrudniające pracowników złamały zakaz pracy w niedziele w handlu.
Handlowcy uważają, że przepisy są nieprezyzyjne, potrzeba tez zmian organizacyjnych w handlu
Takie sytuacje najlepiej świadczą o tym, że przepisy są nieprecyzyjne, co może prowadzić do nieuczciwej konkurencji - podkreśla prezes Polskiej Rady Centrów Handlowych Radosław Knap. Dodaje, że szereg wyłączeń, a jest ich 32 sprawia, powoduje chaos interpretacyjny i chaos w działalności przedsiębiorców.
Szef Handlowej "Solidarności" Alfred Bujara uważa natomiast, że potrzebne jest wprowadzenie doby pracowniczej w handlu. Miałaby ona trwać od północy z soboty na niedzielę do 5 rano w poniedziałek, czyli 29 godzin, a nie 24 godziny, jak wynika z Kodeksu Pracy.
Resort pracy przyznaje: potrzebne doprecyzowanie przepisów o ograniczeniu handlu w niedziele
REKLAMA
Wiceminister Rodziny i Pracy Stanisław Szwed podczas spotkania z przedstawicielami handlu, związków zawodowych i pracodawców podkreślał, że jest otwarty na propozycje i każda z nich będzie dokładnie analizowana. Minister przyznał, że doprecyzowanie przepisów jest potrzebne i będzie prowadził na ten temat dalsze rozmowy z zainteresowanymi stronami.
NRG, PAP, jk
REKLAMA