Dorota Olko: 30-krotność ZUS trzeba znosić odpowiedzialnie
- Z emeryturami trzeba postępować tak, żeby Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie zbankrutował za 50 lat - powiedziała w PR24 Dorota Olko z partii Razem. - Jeżeli ktoś zarabia dobrze, niech dokłada się w podatkach i składkach do systemu - dodała.
2019-11-20, 14:55
Posłuchaj
Według Doroty Olko wpisywanie w konstytucję kapitałowego modelu emerytur, to "dosyć szalony projekt". - Tu ujawnia się u premiera twarz bankiera, a nie wrażliwego polityka dobrej zmiany. Proszę podać przykład, gdzie taki system działa dobrze, gdzie ludzie nie mają głodowych emerytur i nie cierpią z tego powodu - pytała działaczka Lewicy w PR24.
Należy jak najbardziej wzmacniać ZUS
Dorota Olko podczas rozmowy mówiła o rozwiązaniach, które zdaniem reprezentowanej przez nią siły politycznej, gwarantują stabilność systemu emerytalno-rentowego. Odniosła się też do złożenia w Sejmie przez posłów PiS projektu ustawy ws. zniesienia 30-krotności, czyli górnego limitu składek ZUS. Ostatecznie projekt został z Sejmu we wtorek wycofany. Zakładał likwidację od 2020 r. górnego limit przychodu, do którego płaci się składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe - który wynosi 30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce. Według autorów projektu miał przynieść wzrost wpływów do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oszacowany na 7,1 mld zł.
Projekt krytykował nie tylko Koalicja Obywatelska, ale też Konfederacja i partner PiS - partia Porozumienie wicepremiera Jarosława Gowina.
REKLAMA
Powiązany Artykuł
![pap gowin rząd sejm 1200.jpg](http://static.prsa.pl/images/cff8eac1-0674-48f3-af99-8140bcef98ca.jpg)
Dariusz Grzędzińki: bez głosów Porozumienia trudno było myśleć o ustawie ws. 30-krotności
- Zniesienie 30-krotność to dobry kierunek, ale trzeba to robić odpowiedzialnie. W związku z tym złożyliśmy projekt, który zakłada wprowadzenie mechanizmu, który sprawi, że emerytury będą wypłacalne. System emerytalny powinien być jednolity, powinniśmy jak najbardziej wzmacniać ZUS, sprawiać by system był sprawiedliwy, by każdy miał zapewnioną spokojną starość. W naszym projekcie mamy też przewidzianą emeryturę minimalną 1600 złotych - mówiła Dorota Olko. - Jeżeli będziemy szli w stronę systemu kapitałowego, to nie widzę ratunku dla solidarnościowych składek. Lewica nie przyłoży do tego ręki - dodała.
Najlepiej zarabiający uciekają z systemu
W audycji sporo miejsca poświęcono też wysokości emerytury maksymalnej. - Najwięcej emocji wzbudzi groźba bankructwa ZUS, bo nie będzie miał pieniędzy na wypłacenie świadczeń, które byłyby efektem zniesienia 30-krotność. Górne ograniczenie emerytury jest rozsądnym rozwiązaniem - przekonywała Dorota Olko. - W naszym projekcie jest emerytura maksymalna, to wielokrotność średniej pensji, to ponad 15 tys. złotych. Większość Polaków może o takiej emeryturze tylko pomarzyć - dodała.
>>> [CZYTAJ RÓWNIEŻ] Limit 30-krotności ZUS. R. Czarnecki: dojdziemy do porozumienia
Gość audycji nawoływała też do stworzenia narzędzi, aby powodować, by "ludzie, którzy zarabiają lepiej, nie uciekali z tego systemu". - Jest tak, że jak ktoś zaczyna lepiej zarabiać od razu ucieka z tego systemu. Bo jak ktoś zaczyna być w tych kilku procentach najlepiej zarabiających, to od razu zaczyna kombinować, jak się z tego systemu wypisać i przejść na samozatrudnienie. To niesprawiedliwe, bo wtedy mamy system oparty na barkach mniej i średnio zarabiających. Należy sprawdzać, czy przedsiębiorcy są przedsiębiorcami - nawoływała Dorota Olko.
REKLAMA
W audycji także o znaczeniu przyrostu naturalnego oraz bezpieczeństwie emerytalnym artystów.
Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.
Polskie Radio 24/tb/IAR/PAP
* * *
Audycja: "Temat dnia/Gość PR24"
REKLAMA
Prowadzący: Antoni Trzmiel
Gość: Dorota Olko (rzeczniczka partii Razem)
Data emisji: 20.11.2019
Godzina emisji: 13:33
REKLAMA
REKLAMA