Stefan Witkowski. Zdrajca czy genialny konspirator? Podwójna gra szpiega
Założona przez niego organizacja "Muszkieterów" miała być elitą polskiego wywiadu w okupowanej Polsce. Witkowski próbował zachować niezależność od Związku Walki Zbrojnej i ostatecznie przez swoją ryzykowną podwójną grę szpiegowską stracił życie.
2025-04-03, 10:30
Posłuchaj
Stefan Witkowski urodził się 3 kwietnia 1903 roku w Moskwie. Był inżynierem i wynalazcą. W 1920 roku walczył w wojnie polsko-bolszewickiej. Wokół jego postaci narosło wiele niejasności, które tworzą szpiegowską legendę jednego z najlepszych szpiegów konspiracji okresu II wojny światowej.
Muszkieter
W latach 30. pracował w Szwajcarii jako inżynier. Miał wówczas współpracować z polskim wywiadem. Przypisuje mu się także zaprojektowanie jeszcze w trakcie dwudziestolecia międzywojennego kilku niemal fantastycznych wynalazków, takich jak chociażby silnik, który może być napędzany każdym rodzajem paliwa.
Tuż przed wybuchem II wojny światowej powrócił do Polski i walczył w wojnie obronnej we wrześniu 1939 roku.
REKLAMA
– Witkowski bez wątpienia był człowiekiem wielkich ambicji i po wybuchu wojny postanowił je zrealizować. Twierdził, że podczas okupacji najważniejszy jest wywiad – powiedział historyk Sławomir Koper w audycji Jerzego Jachowicza z cyklu "Kulisy spraw".
Jesienią 1939 roku założył organizację "Muszkieterów". Jej nazwa miała wywodzić się od długich luf, przypominających muszkiety, karabinów przeciwpancernych wz. 35, które obsługiwał Witkowski we wrześniu 1939 roku.
Punktem spotkań organizacji było mieszkanie Teresy Łubieńskiej przy placu Zbawiciela w Warszawie. Współpracownicy Witkowskiego uczyli się pracy wywiadowczej w praktyce. Co kilka tygodni zmieniali lokale konspiracyjne, w których przebywali pod fałszywą tożsamością czarnorynkowych handlarzy. Do organizacji należał m.in. słynny Kazimierz Leski ps. Bradl, który później służył w wywiadzie Armii Krajowej. Podczas pracy wywiadowczej miał podróżować po Europie pod fałszywą tożsamością niemieckiego generała.
Konflikt z ZWZ
Od wiosny 1940 roku "Muszkieterzy" formalnie podlegali zwierzchnictwu Związku Walki Zbrojnej. Witkowski przekazywał ZWZ informacje w zamian za część pieniędzy przekazywanych przez rząd polski z Londynu.
REKLAMA
Starał się jednak prowadzić samodzielną działalność i uzyskać własny kontakt z rządem polskim w Londynie. Próba utrzymania niezależności doprowadziła do konfliktu z komendantem Związku Walki Zbrojnej, Stefanem Grotem-Roweckim, który próbował scalić wszystkie konspiracyjne organizacje w kraju w jedno zrzeszenie podporządkowane rządowi polskiemu w Londynie. Stefan Witkowski prawdopodobnie nie cofnął się nawet przed morderstwem dla zdobycia pieniędzy na prowadzenie niezależnej działalności wywiadowczej.
– Leski bardzo wysoko cenił Witkowskiego jako znakomitego organizatora i patriotę, ale uważał, że to człowiek, którego niestety wojna trochę zwichnęła. Z jednej strony uważał, że dzięki okupacji może zrobić większą karierę niż przypuszczał, a z drugiej zorientował się, że bez pieniędzy nie można robić polityki – mówił Sławomir Koper w audycji Polskiego Radia z 2019 roku. – Leski mu zarzucał wręcz zabicie jednego z cichociemnych w celu zagarnięcia pieniędzy, które przerzucał do kraju.
W 1940 roku poprzez Krystynę Skarbek nawiązał bezpośredni kontakt z wywiadem brytyjskim. Nie spodobało się to sztabowi Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych oraz Związkowi Walki Zbrojnej.
Generał Władysław Sikorski cenił jednak jakość meldunków składanych przez "Muszkieterów", którzy zbudowali szeroką siatkę wywiadowczą. Miała sięgać nawet etnicznie niemieckich terenów III Rzeszy. Ostatecznie Naczelny Wódz zalecił ściślejsze podporządkowanie organizacji Związkowi Walki Zbrojnej.
REKLAMA
– Z czasem "Muszkieterowie" rozwinęli naprawdę dość ożywioną działalność wywiadowczą. Leski zajmował się kontrwywiadem. Na czele stał Witkowski, bardzo się przydawały jego kontakty z arystokracją – powiedział Stanisław Koper w audycji z cyklu "Kulisy spraw".
- Project Eagle. Jak polscy agenci infiltrowali III Rzeszę dla Amerykanów
- Krystyna Skarbek. Ulubiona agentka Churchilla
- Tak powstała Służba Zwycięstwu Polski. Posłuchaj wspomnień jej twórcy Michała Tokarzewskiego-Karaszewicza
- Akcja "Most III". Jak wywiad Armii Krajowej pomógł uratować Londyn
Ryzykowna gra
W grudniu 1941 roku Stefan Witkowski rozpoczął swoją najbardziej ryzykowną i kontrowersyjną operację. Przy pomocy niemieckiej Abwehry wysłał emisariusza do generała Władysława Andersa, który tworzył wówczas polskie wojsko w ZSRR. Niemcy planowali dzięki temu zdobyć informacje wywiadowcze z głębi terenu wroga, z kolei Witkowski miał nadzieje na przekazanie generałowi Sikorskiemu dokumentów, które miały go przekonać do decyzji o niepodporządkowaniu "Muszkieterów" pod komendę ZWZ.
Witkowskiemu nie udało się osiągnąć celu, ponieważ generał Anders oskarżył jego wysłannika o zdradę i współpracę z Niemcami.
REKLAMA
W tym czasie struktury "Muszkieterów" w kraju zaczęły się rozpadać. Wielu członków organizacji chciało przejść do konspiracji wojskowej oraz było niezadowolonych z kontrowersyjnej współpracy z obcymi wywiadami. Postanowili rozstać się z Witkowskim i dołączyć do ZWZ, był wśród nich Kazimierz Leski.
Ryzykowana gra wywiadowcza ściągnęła niebezpieczeństwo na Stefana Witkowskiego. W sierpniu 1942 roku wojskowy sąd Armii Krajowej skazał go na karę śmierci za niepodporządkowanie się rozkazom oraz współpracę z wrogimi wywiadami. Szef "Muszkieterów" został rozstrzelany 18 września 1942 roku w swoim mieszkaniu w Warszawie.
– Tak naprawdę nasza okupacja to jest jedna wielka zagadka. Przyzwyczailiśmy się patrzeć na okupację i historię w dwóch barwach – białej i czarnej, a nic nie jest do końca białe i czarne. Stefan Witkowski i "Muszkieterowie" to już zupełny odjazd, bo albo się go potępia i uważa za sługusa Niemców, albo za genialnego konspiratora, wywiadowcę, który zginał z rozkazu "Grota" Roweckiego, bo robił mu zbyt groźną konkurencję – mówił historyk Sławomir Koper w audycji Polskiego Radia z 2019 roku.
Źródło: Polskie Radio/sa
REKLAMA
REKLAMA