To utrudnia Ukraińcom skuteczną obronę przed Rosją. Jednoznaczny raport ISW
Brak amunicji może zmusić wojska ukraińskie do podjęcia trudnych decyzji, dotyczących priorytetów na niektórych obszarach frontu - wyboru, gdzie porażki terytorialne będą najmniej dotkliwe - ocenił w raporcie Instytut Studiów nad Wojną (ISW).
2024-02-03, 10:17
Amerykański ośrodek analizuje, że niedobory amunicji artyleryjskiej i opóźnienia w zachodniej pomocy w zakresie dostaw broni powodują niepewność w planach operacyjnych Ukrainy. Zdaniem ISW siły rosyjskie wykorzystują niedobór amunicji na Ukrainie i niezdolność do przeprowadzenia wystarczających przeciwuderzeń.
>>> INWAZJA ROSJI NA UKRAINĘ - zobacz serwis specjalny <<<
ISW powołuje się na grupę ukraińskich analityków Frontelligence Insight, która stwierdziła, że w wyniku braków w zapasach ukraińskiej amunicji siły rosyjskie miały możliwość w okresie od końca 2022 r. do początku 2023 r. utworzenia stacjonarnych stanowisk artyleryjskich. Obecnie robią to samo, co sugeruje, że siły ukraińskie po raz kolejny doświadczają niedoborów amunicji artyleryjskiej.
Napaść Rosji. ISW: Ukraińcom brakuje amunicji
Amerykański think tank przytacza opinię wywiadu ukraińskiego, który twierdzi, że Ukraińcy są zdolni do przeprowadzania ograniczonych ataków na rosyjską artylerię, ale generalnie brakuje im amunicji do prowadzenia skutecznego ognia przeciwartyleryjskiego.
REKLAMA
Według wywiadu brak amunicji pozwala rosyjskiej artylerii na znaczne niszczenie obszarów zaludnionych i uniemożliwia obronę tych terenów przez siły ukraińskie.
- Zmiana na stanowisku szefa Sił Zbrojnych Ukrainy. USA: to suwerenny wybór prezydenta Zełenskiego
- Reportaż z okupowanego Mariupola. Ukraińskie MSZ żąda wyjaśnień od niemieckiej stacji ZDF
- Ukraina uderzyła w lotnisko na okupowanym Krymie. Media: zginął rosyjski generał
Portal Ukrainska Pravda przytacza wypowiedź rosyjskiego ministra obrony Siergieja Szojgu, który w piątek poinformował, że siły rosyjskie utrzymują "inicjatywę strategiczną" na całej linii frontu na Ukrainie, co stanowi wyraźne odejście od wcześniejszych komunikatów, które mówiły o "aktywnej obronie" Rosjan.
PAP/IAR/pb
REKLAMA
REKLAMA