Aktywiści Greenpeace skarżą Polskę. Chodzi o dewastację rzek
Aktywiści Greenpeace złożyli skargę na Polskę do Komisji Europejskiej. Sprawa dotyczy katastrofy w Odrze w 2022 roku. Rzeczniczka organizacji Katarzyna Bilewska podkreśliła, że przyczyniły się do tego działania władz.
2024-10-22, 17:02
- Od ponad dwóch lat wiemy już, że do katastrofy w Odrze przyczyniły się zasolone ścieki, które wlewane są do rzek ze śląskich kopalń. Władze, pomimo tej wiedzy i możliwości, jakimi dysponują instytucje państwowe, nic w tej sprawie nie zrobiły. Na pewno nic, co doprowadziłoby do zmniejszenia ilości soli, która trafia do polskich rzek - wyjaśniła aktywistka.
Posłuchaj
Z monitoringu instytucji państwowych, między innymi Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, wynika, że w złym stanie jest obecnie 99 proc. polskich rzek. Stąd decyzja dziesięciu osób działających w Greenpeace Polska, w tym Katarzyny Bilewskiej, by złożyć skargę do Komisji Europejskiej.
Skarga Greenpeace na Polskę. "To zmotywuje władze"
Według aktywistki to jedyny sposób, by polskie władze przyjrzały się realizacji zapisów Dyrektywy Wodnej. Rzeczniczka jest przekonana, że to zmotywuje rządzących do zajęcia się kwestią zrzutów zasolonych ścieków do Odry i Wisły.
W skardze skierowanej do Komisji Europejskiej Polsce zarzuca się "złamanie prawa unijnego poprzez przyznanie grupie śląskich kopalń pozwoleń na zrzut wód dołowych do rzek z naruszeniem przepisów Ramowej Dyrektywy Wodnej".
REKLAMA
Teraz Komisja może podjąć działania, które zobowiążą władze do zaprzestania tych naruszeń. Potem KE może także wnieść skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zastosowała już to narzędzie w 2023 roku, po skardze polskich aktywistów za niedostateczną ochronę lasów.
IAR/bartos
REKLAMA