LM piłkarzy ręcznych. Dotkliwa porażka Industrii. Fatalny ostatni kwadrans

Piłkarze ręczni Industrii Kielce w meczu 8. kolejki Ligi Mistrzów przegrali we własnej hali z węgierskim OTP Bank-Pick Szeged 31:35 (19:17). To piąta porażka polskiego zespoły w tych rozgrywkach.

2024-11-21, 22:48

LM piłkarzy ręcznych. Dotkliwa porażka Industrii. Fatalny ostatni kwadrans
Zawodnik Industrii Kielce Arkadiusz Moryto (P) oraz Borut Mackovsek (L) i Gleb Kalarash (C) z OTP Bank Pick Szeged podczas meczu grupy B Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych. Foto: PAP/Piotr Polak

Wicemistrzowie Polski w starciu z zespołem z Szegedu przystąpili wzmocnieni Alexem Dujshebaevem, który w Lidze Mistrzów zagrał po raz pierwszy od dwóch miesięcy. W składzie na to spotkanie pojawił się także bośniacki bramkarz Bekir Cordalija, który ponad miesiąc temu złamał rękę.

Przed meczem miejscowi fani podziękowali za grę byłemu zawodnikami klubu ze stolicy regionu świętokrzyskiego Julenowi Aginagalde. Hiszpański obrotowy reprezentował barwy zespołu przez siedem lat (2013-2020). Zdobył w tym czasie z drużyną siedem tytułów mistrza Polski, sześć Pucharów Polski, a w 2016 roku wygrał Ligę Mistrzów. Kiedy odchodził z Kielc trwała pandemia i wtedy takie pożegnanie nie było możliwe.

Kielczanie potrzebowali wygranej

Obie drużyny zmierzyły się w tym sezonie już po raz drugi. Trzy tygodnie temu w Szegedzie triumfowali gospodarze (28:27). Kielczanie, aby liczyć się jeszcze w walce o czołowe lokaty w grupie, nie mogli sobie pozwolić na stratę punktów w czwartkowym spotkaniu. Ale pojedynek lepiej rozpoczęli goście. Po dwóch bramkach z rzędu Chorwata Mario Sostaricia, drużyna trenera Michaela Apelgrena wygrywała 3:1. Industria potrzebowała tylko dwóch minut, aby doprowadzić do remisu (3:3 – Theo Monar).

W ósmej minucie po bramce Arkadiusza Moryty gospodarze po raz pierwszy wyszli na prowadzenie (5:4). Już chwilę później piłkę przechwycił Dylan Nahi i bez żadnego problemu pokonał Rolanda Miklera. Kielczanie kontynuowali dobrą grę i po efektownym trafieniu Igora Karacicia było już 8:5. Wysokim prowadzeniem polska drużyna nie cieszyła się zbyt długo. Nie upłynął jeszcze kwadrans gry, a na tablicy świetlnej pojawił się już remis (8:8 – Mario Sostarić z karnego).

Na 10 minut przed końcem pierwszej połowy rzut karny wykorzystał Moryto i gospodarze wygrywali 12:11. Rywale mogli błyskawicznie odpowiedzieć, ale z linii siedmiu metrów pomylił się Sostarić, jego rzut w świetnym stylu obronił Sandro Mestrić. W 23. min. po trafieniu Alexa Dujshebaeva polski zespół wygrywał 14:12. Ale i tym razem rywale nie potrzebowali zbyt wiele czasu, aby całkowicie odrobić straty. W kieleckim zespole ciężar gry na swoje barki wzięli Arciom Karalek i starszy syn trenera Industrii (cztery i pięć bramek w pierwszej połowie). To właśnie po trafieniu hiszpańskiego rozgrywającego Industria na przerwę schodziła przy prowadzeniu 19:17.

Fatalny ostatni kwadrans

Druga połowa zaczęła od kapitalnej interwencji Miłosza Wałacha, który zatrzymał Boruta Mackovseka. Chwilę później w ekwilibrystyczny sposób z koła bramkę zdobył Moryto i było 20:17 dla Industrii. Ale po pięciu minutach po zmianie stron z tej przewagi została już tylko jedna bramka, po kontrze wykorzystanej przez Sostaricia.

120 sekund później na kieleckiej ławce zrobiło się trochę spokojniej. Gdy goście grali w osłabieniu, do ich pustej bramki trafił Jorge Maqueda (22:19). Ale teraz na ławkę kar powędrował Monar i z tej przewagi prawie nic nie zostało (23:22). Teraz w głównej roli wystąpił Tomasz Gębala, który w ciągu kilku minut zdobył trzy bramki. W 43. minucie goście zgubili piłkę, przechwycił ją Moryto i pewnym rzutem wyprowadził Industrię na prowadzenie 27:24.

Ale goście i tym razem nie zrezygnowali. Już trzy minuty później po bramce Gleba Kalarasza, było tylko 28:27 dla Industrii. Co prawda Sandro Mestrić obronił rzut karny, ale rywale i tak doprowadzili do remisu (28:28 – Jonas Smarason). Już po chwili mogli wyjść na prowadzenie, ale Sostarić przegrał pojedynek sam na sam z Wałachem. Ale kolejny fragment gry to seria błędów kieleckiej drużyny. Zespół z Szegedu wykorzystał to bezlitośnie. Do kieleckiej bramki dwukrotnie trafił Imanol Garciandia i Pick prowadził 30:28. W 53. min. sytuacja wicemistrzów Polski stała się jeszcze trudniejsza, po tym jak bramkę zdobył Richard Bodo (31:28).

Gospodarze grali bardzo nerwowo, popełniając kolejne błędy. Kiedy na cztery minuty przed końcem bramkarz Picku Tobias Thulin obronił rzut Dylana Nahiego wydawało się, że jest po meczu. Polski zespół walczył jednak do końca. Po trafieniu Benoita Kounkouda do odrobienia pozostała już tylko jedna bramka (31:32). Ale celne rzuty Magnusa Roda i Lazara Kukicia rozstrzygnęły jednak sprawę. Kielczanie przegrali po raz szósty w tym sezonie i ich sytuacja w grupie B staje się coraz trudniejsza.

Industria Kielce – OTP Bank-Pick Szeged 31:35 (19:17)

Industria Kielce: Sandro Mestrić, Miłosz Wałach, Bekir Cordalija – Arkadiusz Moryto 7, Alex Dujshebaev 6, Tomasz Gębala 4, Arciom Karalek 4, Dylan Nahi 3, Igor Karacić 2, Theo Monar 2, Jorge Maqueda 2, Benoit Kounkoud 1, Michał Olejniczak, Daniel Dujshebaev.

OTP Bank-Pick Szeged: Roland Mikler, Tobias Thulin – Mario Sostarić 6, Benjamin Szilagyi 5, Bence Banhidi 4, Borut Mackovsek 5, Janus Smarason 3, Imanol Garciandia 3, Lazar Kukić 2, Richard Bodo 2, Gleb Kalarasz 2, Sebastian Frimmel 1, Marin Jelinić 1, Magnus Rod 1, Jeremy Toto.

Karne minuty: Industria – 10, Pick – 8. Sędziowali: Marko Boricić i Dejan Marković (Serbia).

Wyniki meczów 8. kolejki i tabele Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych:

Grupa A
środa:
HC Eurofarm Pelister - Fredericia HK 29:29 (13:16)
Sporting Lizbona - Paris St. Germain 39:28 (16:15)
czwartek:
Fuechse Berlin - Dinamo Bukareszt 38:29 (22:14)
Telekom Veszprem - Orlen Wisła Plock 30:26 (17:13)
M Z R P Bramki Pkt
1. Telekom Veszprem 8 7 0 1 260:227 14
2. Paris St. Germain 8 6 0 2 254:260 12
3. Sporting Lizbona 8 5 1 2 265:226 11
4. Dinamo Bukareszt 8 5 0 3 255:248 10
5. Fuechse Berlin 8 4 0 4 264:252 8
6. HC Eurofarm Pelister 8 1 2 5 195:227 4
7. Fredericia HK 8 1 1 6 221:263 3
8. Orlen Wisła Płock 8 1 0 7 203:214 2
Grupa B
środa
Aalborg HB - Kolstad Handball 30:28 (13:14)
RK Zagrzeb - SC Magdeburg 22:18 (11:7)
czwartek
FC Barcelona - HBC Nantes 36:30 (19:14)
Industria Kielce - Pick Szeged 31:35 (19:17)
1. FC Barcelona 8 7 1 0 263:231 15
2. Pick Szeged 8 5 0 3 247:238 10
3. HBC Nantes 8 4 1 3 255:242 9
4. Aalborg HB 8 4 1 3 239:239 9
5. Industria Kielce 8 3 0 5 224:234 6
6. Kolstad Handball 8 3 0 5 225:251 6
7. SC Magdeburg 8 2 1 5 229:226 5
8. RK Zagrzeb 8 2 0 6 213:234 4

Czytaj także:

/empe, PAP

REKLAMA

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej