Bela Tarr nie żyje. Mistrz węgierskiego kina miał 70 lat
W wieku 70 lat, po długiej i ciężkiej chorobie, zmarł Bela Tarr. Był wybitnym, choć niszowym, węgierskim reżyserem. Jego najsłynniejsze dzieło to "Szatańskiego Tango".
Piotr Piętka
2026-01-06, 14:43
Gigant węgierskiego kina. Bela Tarr nie żyje
Tarr stworzył "Szatańskie Tango" adaptując książkę tegorocznego laureata literackiej Nagrody Nobla, a prywatnie przyjaciela, Laszlo Krasznahorkaiego. Film trwa dokładnie tyle, ile trzeba przeznaczyć na przeczytanie powieści, czyli siedem i pół godziny.
Wprowadził nowatorski język filmowej ekspresji i stał się źródłem inspiracji dla wielu twórców, w tym Gusa van Santa.
Bela Tarr był pierwszym węgierskim reżyserem, którego obraz był pokazywany po zmianie systemu w konkursie festiwalu filmowego w Cannes.
Piętnaście lat temu otrzymał Srebrnego Niedźwiedzia na festiwalu w Berlinie za "Konia turyńskiego". Scenariusz do tego filmu również napisał z Krasznahorkaiem. Było to ostatnie dzieło artysty.
"Wybitny reżyser o wyrazistym politycznym głosie"
O talencie zmarłego świadczy m.in. fakt, że w rankingu najlepszych reżyserów filmowych świata brytyjskiego dziennika "The Guardian" zajął 13 miejsce. Wyprzedził takie nazwiska jak Tarantino, Altman, Almodovar czy Spielberg.
Europejska Akademia Filmowa oświadczyła, że Bela Tarr był "wybitnym reżyserem i postacią o wyrazistym głosie politycznym", człowiekiem, który cieszył się zarówno wielkim szacunkiem środowiska filmowego, ale też "uznaniem widowni na całym świecie".
Źródło: Polskie Radio/Piotr Piętka/ms