Na ryby? Nie, na drony. Niekonwencjonalna taktyka ukraińskiej armii

Ukraińska armia wynalazła nowy sposób przechwytywania rosyjskich dronów. Zamiast drogich, naszpikowanych nowoczesną technologią pocisków, używają - wędki i żyłki. 

2026-01-12, 07:14

Na ryby? Nie, na drony. Niekonwencjonalna taktyka ukraińskiej armii
Ukraińcy opracowali metodę łowienia rosyjskich dronów wędką. Foto: Siły zbrojne Ukrainy
Czytaj także:

Dron złapany na wędkę. Nowatorska metoda walki powietrznej Ukraińców

Na nowy sposób zwalczania rosyjskich dronów wpadli żołnierze 46. Samodzielnej Brygady Aeromobilnej Podolskiej Ukraińskich Sił Powietrznodesantowych - pisze w poniedziałek portal Militarnyi.com. Na opublikowanym przez Ukraińców nagraniu widać, jak dron typu Mavic z zamontowaną wędką z żyłką i obciążnikiem - prawdopodobnie baterią zdolną wytworzyć ładunek elektryczny, strąca z nieba rosyjskie sprzęty. 

Ukraiński dron po prostu przelatuje blisko wrogiego urządzenia, zachowując margines wysokości, po czym śmigła rosyjskiego drona zaplątują się lub łamią na zwisającym przewodzie. W rezultacie zaatakowane urządzenie traci kontrolę i spada. Jednocześnie, jak zaznacza ukraiński portal, linka nie jest sztywno zamocowana na ukraińskim dronie, więc ciężar rosyjskiego urządzenia nie ściąga go w dół.

Jak nie wędką, to kijem. Ukraińcy zwalczają rosyjskie drony bez amunicji

"Pomimo kreatywności rozwiązania z użyciem wędki, kinetyczna metoda przechwytywania dronów wielokrotnego użytku nie jest nowa" - pisze Militarnyi.com. Takie metody stosowane są od co najmniej połowy 2024 r., kiedy to rozpoczęło się masowe wykorzystanie dronów przechwytujących FPV.

Inną metodą, z powodzeniem stosowaną przez Ukraińców, jest taranowanie wrogich maszyn przy użyciu kija zamontowanego na swoich dronach. Wystający drąg przebija poszycie skrzydeł lub kadłuba rosyjskich maszyn lub uszkadza ich śmigła. "Tę metodę stosowano zarówno przeciwko dronom, jak i quadrocopterom. Jednocześnie samo uderzenie drona często prowadziło do utraty kontroli i katastrofy" - czytamy.

Czytaj także: 

Źródła: Polskie Radio/mbl

Polecane

Wróć do strony głównej