93% z nas im wierzy, a mogą być nieprawdziwe. Zarzuty dla Samsunga za "potwierdzone zakupy"

Opinie o produktach Samsunga, opisywane jako wystawione przez osoby, które go kupiły lub używają, mogły być pisane przez każdego, jako że producent tego nie weryfikował. Mogło to wprowadzać w błąd przyszłych kupców - uznał UOKiK. Samsungowi grozi kara w wysokości 10% rocznych obrotów.

2026-01-14, 10:09

93% z nas im wierzy, a mogą być nieprawdziwe. Zarzuty dla Samsunga za "potwierdzone zakupy"
Stoisko Samsunga na targach. Foto: JOSEP LAGO/AFP/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • UOKiK zakwestionował rzetelność recenzji oznaczonych jako „Potwierdzony zakup”, ponieważ firma przyznawała ten status wyłącznie na podstawie dobrowolnego oświadczenia autora, nie wymagając dowodów transakcji.
  • Wątpliwości budzi również uwzględnianie niezweryfikowanych ocen w ogólnych statystykach i rankingach gwiazdkowych, co mogło sztucznie zawyżać obraz jakości sprzętu w oczach potencjalnych nabywców.
  • Jeżeli postawione zarzuty o naruszanie zbiorowych interesów konsumentów zostaną potwierdzone, polski oddział giganta technologicznego może zostać ukarany grzywną sięgającą 10% jego rocznego przychodu.


Zarzuty dla Samsunga. Czy recenzje były wiarygodne?

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił zarzuty Samsung Electronics Polska. Chodzi o sposób prezentacji opinii o produktach oraz system ocen liczbowych w serwisie internetowym producenta. Według ustaleń urzędu mechanizmy, które miały gwarantować autentyczność komentarzy, mogły być w rzeczywistości jedynie fasadowe, nie dając kupującym realnej gwarancji, że czytają relacje faktycznych użytkowników sprzętu.

- Mając świadomość czy opinie są weryfikowane, czy nie, konsumenci mogą zachować odpowiednią ostrożność, zapoznając się z nimi i podejmując decyzje zakupowe. Dla wielu z nas cennymi komentarzami są tylko te pochodzące od osób, które używały już produktu. Przedsiębiorca, który uwiarygadnia prezentowane opinie, musi dołożyć starań, aby je rzeczywiście zweryfikować – wyjaśnił prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Z badań społecznych przeprowadzonych na zlecenie UOKiK wynika, że aż 93% respondentów, kupując online, kieruje się opiniami o produkcie wystawionymi w internecie. Dlaczego urząd uznał, że klienci mogli zostać wprowadzeni w błąd? Kluczowym elementem jest stosowanie etykiety „Potwierdzony zakup/Produkt użytkowany przez klienta”, która w sposób kategoryczny sugeruje, że autor opinii zna produkt z autopsji.

Jak wykazało postępowanie, aby uzyskać takie wyróżnienie, wystarczyło jedynie zaznaczyć odpowiedni „checkbox” z oświadczeniem o zakupie. Spółka nie wymagała przedstawienia numeru zamówienia, rachunku ani żadnego innego twardego dowodu potwierdzającego fakt posiadania urządzenia.

Podejrzane opinie

Poradnik: Jak rozpoznać fałszywe recenzje w sklepach internetowych?

Analizuj skrajności

Nie sugeruj się wyłącznie ocenami 1/5 (często hejt) lub 5/5 (często marketing).

Najbardziej wiarygodne są zazwyczaj opinie 3- i 4-gwiazdkowe.

Są one najbardziej zbalansowane, wskazując zarówno wady, jak i zalety produktu.

Szukaj szczegółów

Fikcyjne recenzje są zazwyczaj ogólnikowe ("Super pralka", "Świetny telefon").

Prawdziwy użytkownik pisze o konkretach: głośności wirowania, czasie pracy na baterii czy jakości wykonania przycisków.

Sprawdź daty

Zwróć uwagę na rozkład czasowy komentarzy.

Jeśli produkt ma nagły przyrost 50 opinii w dwa dni po premierze, a potem następuje cisza – zachowaj czujność.

To typowy objaw kupionej kampanii marketingowej.

"Potwierdzony zakup"?

Nawet jeśli widzisz taką etykietę, zachowaj ostrożność.

To nie zawsze dowód

Sprawdź regulamin sklepu – czy wymagają paragonu do wystawienia opinii? Jak pokazał przypadek Samsunga (kary UOKiK), samo oznaczenie nie zawsze gwarantuje rzetelność.

Dodatkowym czynnikiem budującym złudne poczucie bezpieczeństwa było stosowanie oznaczeń takich jak „Autentyczna recenzja bazaarvoice”. Choć hasło to brzmi profesjonalnie i wzmacnia wiarygodność przekazu, UOKiK ustalił, że w praktyce nie szła za nim rzetelna kontrola pochodzenia komentarza pod kątem faktycznego nabycia towaru przez autora.

Gwiazdki, które nie mówią całej prawdy

W analizie UOKiK istotne miejsce zajmuje również kwestia zbiorczych ocen produktów. W serwisie Samsunga do ogólnej punktacji (liczby gwiazdek) oraz ocen w poszczególnych kategoriach, takich jak wydajność czy funkcje, wliczane są wszystkie opinie – również te, przy których brakuje jakiejkolwiek informacji o weryfikacji ich pochodzenia.

W efekcie konsument, który zazwyczaj w pierwszej kolejności sugeruje się ogólnym rankingiem, widzi statystykę, która może być zniekształcona przez komentarze osób niemających nigdy kontaktu ze sprzętem. Według UOKiK w witrynie producenta brakuje jasnych wyjaśnień dotyczących metodologii wyliczania tych danych, co uniemożliwia opinii publicznej rzetelną ocenę wartości prezentowanych informacji. Konsekwencje finansowe dla Samsung Electronics Polska mogą być dotkliwe, gdyż za tego typu uchybienia grozi kara do 10% obrotu wygenerowanego przez spółkę.

Czytaj także: 

Źródło: UOKiK/Michał Tomaszkiewicz

Polecane

Wróć do strony głównej