Zmasowane naloty Rosji. "Próbują zmusić Ukrainę"

Siły rosyjskie w ostatnich tygodniach zwiększyły intensywność nalotów na ukraińskie miasta. - Rosja stwierdziła, że zajęcie kilku kilometrów za koszt setek żołnierzy nie ma sensu, lepiej terroryzować ludność cywilną, lepiej uderzyć w centra energetyczne, lepiej odciąć ludzi od gazu, prądu, ogrzewania i może ci ludzie zaakceptują nawet niekorzystne dla siebie rozwiązania pokojowe - mówił w Polskim Radiu 24 gen. brygady Tomasz Drewniak.

2026-01-14, 11:20

Zmasowane naloty Rosji. "Próbują zmusić Ukrainę"
Ataki Rosji na ukraińskie miasta. Foto: Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych/Facebook

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • W ostatnim czasie Rosja nasiliła ataki cywilów i infrastrukturę krytyczną w Ukrainie
  • Próbują zmusić Ukrainę, żeby jak najszybciej zaakceptowała niekorzystne propozycje pokojowe - mówił w Polskim Radiu 24 gen. brygady Tomasz Drewniak
  • Były Inspektor Sił Powietrznych zwrócił uwagę, że Rosja wybrała terroryzowanie ludności także ze względu na nieznaczne sukcesy na froncie

Nasilają się rosyjskie ataki na cywilów i infrastrukturę krytyczną. W wyniku zmasowanego ataku dronów na Krzywy Róg ponad 45 tysięcy abonentów zostało pozbawionych prądu. Miasto we wtorek było poddane masowemu atakowi dronów, cele były obiekty miejskiej infrastruktury. Według informacji przekazywanych przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w nocy z poniedziałku na wtorek Rosjanie wystrzelili w kierunku Ukrainy niemal 300 dronów uderzeniowych, 18 rakiet balistycznych i siedem pocisków manewrujących. Podczas nocnego bombardowania uszkodzony został polski konsulat w Odessie.

Gen. brygady Tomasz Drewniak, pilot oraz były Inspektor Sił Powietrznych, przekazał w Polskim Radiu 24, że Rosja po roku ofensywy, przekonała się, że zdobyli kilkanaście kilometrów kwadratowych terytorium. - Wiedząc o tym, że presja wewnętrzna i zewnętrzna jest na Rosję ogromna, żeby wojna została zakończona, próbują zmusić Ukrainę do tego, żeby jak najszybciej zaakceptowała niekorzystne propozycje pokojowe, które padają z różnych stron i USA i Rosji. Rosja stwierdziła, że zajęcie kilku kilometrów za koszt setek żołnierzy nie ma sensu, lepiej terroryzować ludność cywilną, lepiej uderzyć w centra energetyczne, lepiej odciąć ludzi od gazu, prądu, ogrzewania i może ci ludzie zaakceptują nawet niekorzystne dla siebie rozwiązania pokojowe w ramach spokojnego życia - wyjaśnił.


Posłuchaj

Gen. brygady Tomasz Drewniak gościem Ewy Wasążnik (Polskie Radio 24) 22:15
+
Dodaj do playlisty

 

"Dla Rosjan to jest totalny cios"

Prowadząca zapytała, czy wzmożone ataki na ludność cywilną i ukraińskie miasta świadczą o słabnącej pozycji Rosjan na froncie. Gen. brygady Tomasz Drewniak zgodził się i podkreślił, że sukcesem dla mocarstwa, jakim jest Rosja, nie jest zajęcie kilkunastu kilometrów kwadratowych. - Pamiętajmy, że też została przełamana bariera historyczna. Okazało się, że największy, heroiczny wysiłek Związku Radzieckiego, czyli jak oni to nazywają Wielka Wojna Ojczyźniana trwała krócej niż to, co się dzieje dzisiaj między Rosją a Ukrainą. Dla Rosjan to jest totalny cios. Dla normalnych ludzi, którzy żyją tamtą historią, to jest nie do pomyślenia, więc Rosja też ma swoje wewnętrzne potrzeby zakończenia tej wojny - zaznaczył.

Gen. brygady Drewniak mówił także o tym, jaki nacisk na Rosję jest potrzebny, żeby zadeklarowała chęć zakończenia wojny. - Były różne próby nacisku na Rosję. Ciągle mamy problem, w którym Zachód nie jest jednoznaczny. USA też mają swoją politykę, prowadzą ją w taki czy inny sposób. I tak na prawdę Rosja cały czas próbuje surfować między Europą, Chinami, USA. Czym bardziej się przyciśnie, tym bardziej będą skłonni do podpisania jakiegokolwiek porozumienia pokojowego - powiedział. - Jeżeli Rosję odetnie się od pieniędzy, to ta wojna się skończy. Jak widać ta tendencja wzrasta, zaczyna być wyłapywana flota statków cieni, która handlowała rosyjską ropą. Jeżeli to będą skuteczne akcje, jeżeli odetniemy Rosję od tak na prawdę pieniędzy, to źródełko finansowania wojny się skończy i Rosja będzie musiała siąść do stołu negocjacyjnego na całkiem innych zasadach niż dzisiaj, bo to Rosja będzie prosić o pokój, to Rosja będzie musiała zaakceptować pewne niekorzystne dla siebie rozwiązania. Dziś Rosja jest na tyle silna, że ona dyktuje rozwiązania, które chciałaby, żeby przy stole były - podkreślił.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Aneta Wasilewska

Polecane

Wróć do strony głównej